Agnieszka Pilaszewska nie gryzła się w język. "To jest dramat młodego życia"
Agnieszka Pilaszewska była gościnią Mariusza Stelmaszczyka na antenie Rock Radia. W audycji "Niezły Gość" ceniona aktorka podzieliła się wspomnieniami z czasów studenckich. Zdradziła, jak wyglądało wówczas przekazywanie wiedzy. Artystka nie kryje, że dziś by to nie przeszło. Pokusiła się także o ocenę młodego pokolenia aktorów.
- Agnieszka Pilaszewska gościła w Rock Radiu.
- Aktorka wróciła pamięcią do lat studiów.
- To powiedziała o młodych aktorach.
Agnieszka Pilaszewska jest aktorką, którą wielu widzów kojarzy głównie jako Alinę z "Miodowy lat". Choć to prawdopodobnie jej najbardziej rozpoznawalna rola, artystka może pochwalić się występami w większej liczbie produkcji. Wśród nich chociażby – "Glina". Przede wszystkim występuje jednak na deskach teatralnych. Udzielała się także w dubbingu oraz odpowiadała za scenariusze do seriali "Przepis na życie" czy "Ultraviolet".
Agnieszka Pilaszewska wspomina studia. "Nie certolili się z nami"
Niedawno Agnieszka Pilaszewska porozmawiała w Rock Radiu z Mariuszem Stelmaszczykiem. W ramach audycji "Niezły Gość" opowiedziała o tym, jak wyglądała nauka w szkole aktorskiej. Ostatnio artystka odświeżyła wspomnienia. Pisała bowiem pracę doktorską, w której poświęciła rozdział swoim profesorom, m.in. Tadeuszowi Łomnickiemu, Janowi Świderskiemu, Zbigniewowi Zapasiewiczowi czy Ryszardzie Hanin.
Okazuje się, że choć wiele osób może dziś odbierać metody nauczycieli jako co najmniej złe, Agnieszka Pilaszewska docenia ich podejście. Przyznaje jednocześnie, że współcześnie raczej nie mieliby możliwości przekazywać wiedzy w taki sposób, jak kiedyś.
Cudni ludzie i oczywiście taką też miałam refleksję, że dzisiaj ta metoda ich przekazywania wiedzy i uczenia tego zawodu rzemieślniczego, bo oni wszyscy uważali, że aktor oczywiście może być artystą. To jest połączenie talentu i wybitnych umiejętności rzemieślniczych, ale głównie, jeśli się chce uprawiać ten zawód, to trzeba mieć czysto rzemieślnicze – jak w każdym zawodzie – umiejętności. [...] Dzisiaj, moim zdaniem, przy całej tej poprawności politycznej większość z nich by nie miała szans w szkole na przekazywanie swojej wiedzy, ponieważ oni to robili bardzo wprost, nie certolili się z nami – opowiadała Agnieszka Pilaszewska w Rock Radiu.
Agnieszka Pilaszewska o młodych aktorach. "To się nie sprawdza"
Rozprawiając o tym, jak kiedyś profesorowie przekazywali wiedzę, Agnieszka Pilaszewska porównała to z dzisiejszymi czasami. Jej zdaniem chwalenie młodych ludzi za nic nie przyniesie niczego dobrego. Aktorka uważa, że zbytnie skupienie na sobie niczemu nie służy. Tym bardziej w kontekście pracy aktorskiej.
Uważam, że najgorsze jest to, że teraz młody człowiek, który ciągle widzi pochwały, który ciągle słyszy dobre słowo za to, że sobie grzebie palcem w pępku i się skupia nad samym sobą nieustannie i potem nagle wychodzi do zawodowego życia i się okazuje, że to się nie sprawdza. To jest dramat młodego życia – oceniła aktorka.
Agnieszka Pilaszewska zwróciła także uwagę na ważną kwestię, jaką przekazano jej w szkole aktorskiej. Każdy, kto pragnie zajmować się tym zawodem, powinien według niej obserwować innych ludzi i być na nich otwartym. Przytoczyła przy tym słowa Tadeusza Łomnickiego.
Oni nas uczyli zainteresowania przede wszystkim drugim człowiekiem, obserwować innych ludzi. W każdej sytuacji Łomnicki mówił: "Jak już będziecie bogaci, będziecie mieli swoje samochody, [...] pamiętajcie, aktor jest człowiekiem, który musi wsiąść do autobusu, przejechać się tramwajem, komunikacją miejską, musi iść do baru mlecznego, musi przysiąść na ławeczce w parku albo na jakimś murku na środku ruchliwej ulicy, obserwować i chłonąć innych ludzi, bo to jest nasza materia do budowania postaci" - mówiła Agnieszka Pilaszewska w audycji "Niezły Gość".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!