Wypadek pozwolił jej spełnić marzenie. "Życie może skończyć się w sekundę"
Gabriela Pawlina gościła na antenie Rock Radia. W audycji "Niezły Gość" porozmawiała z Kubą Kaletą o swojej debiutanckiej powieści. "Trzy" to pełny tajemnic kryminał, który trzyma w napięciu. Autorka zdradziła, co spowodowało, że zdecydowała się wydać książkę. Wypadek, który mógł skończyć się tragedią, doprowadził ją do refleksji. Ta zaowocowała dążeniem do spełnienia marzenia.
- Gabriela Pawlina była gościnią Kuby Kalety w Rock Radiu.
- W audycji "Niezły Gość" mówiła o debiutanckiej powieści.
- To skłoniło ją do wydania kryminału "Trzy".
Gabriela Pawlina nie jest jeszcze znana wszystkim czytelnikom w kraju. Wszystko dlatego, że dopiero niedawno zadebiutowała kryminałem "Trzy". Z tej okazji gościła w Rock Radiu, gdzie porozmawiała z Kubą Kaletą. Opowiadała nie tylko o powieści, lecz także podzieliła się tym, co skłoniło ją do jej napisania. Jedno wydarzenie okazało się przełomowe, choć mogło skończyć się tragedią. Na szczęście zaowocowało świetną i trzymającą w napięciu książką.
Gabriela Pawlina w Rock Radiu. "Zrozumiała istotną rzecz"
W Rock Radiu Gabriela Pawlina zdradziła, że pisze od wielu lat. Były to jednak utwory do szuflady. Co spowodowało, że zdecydowała się wydać powieść? Okazuje się, że największym przełomem był wypadek. Autorka zdała sobie sprawę, że życie jest ulotne, dlatego warto jest gonić za marzeniami. A jednym z nich było właśnie napisanie książki. Tak też powstało "Trzy".
Przełomem dla mnie był grudzień 2021, [...] kiedy potrącił mnie samochód na przejściu dla pieszych i troszeczkę całe życie mi się rozwaliło. Musiałam zrezygnować z wielu aktywności, które prowadziłam, ale zrozumiałam bardzo istotną rzecz, że życie może się skończyć w sekundę. Poszłam na spacer, przeszłam sobie góry wszelakie i nic mi się nie stało, nawet się nie potknęłam, nie wywróciłam nigdy, a w mieście poszłam na spacer i potrącił mnie samochód. To naprawdę mogło się bardzo źle skończyć, ale przeżyłam i zaczęłam spełniać swoje marzenia. Chciałam traktować ten strach [...] jako paliwo, a nie jako jakąś blokadę. Kawałeczek po kawałeczku zaczęłam spełniać swoje marzenia. Wydanie książki to było takie największe - zdradziła Gabriela Pawlina w Rock Radiu.
"Trzy" to obszerna powieść. "Nie ma co wycinać"
Gabriela Pawlina wydała książkę o naprawdę pokaźnych rozmiarach. Przyznaje jednak, że nie miała zamiaru sprzeciwiać się zmianom. W trakcie redakcji często bowiem dochodzi do różnorakich cięć. Obyło się jednak bez tego. Autorka przemyślała bowiem wszystko od A do Z, dzięki czemu historia przedstawiona w "Trzy" nie zawiera niepotrzebnych fragmentów, które wymagałyby usunięcia.
Byłam otwarta na wszelkie zmiany, natomiast pani redaktor również stwierdziła, że tutaj nie ma co wycinać, nie ma tego jak dzielić i musi zostać tak jak jest. Nie pisałam tego z myślą, że to pójdzie do druku i będzie u jakichś ludzi na półkach stało. Ja to napisałam, bo ta historia do mnie wołała. Byłam otwarta na jakieś wycinki, ale one nie nastąpiły, więc jestem bardzo szczęśliwa, że mimo wszystko Filia zaryzykowała z tą książką - mówiła Gabriela Pawlina w audycji "Niezły Gość".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!