To wydarzyło się na pierwszym koncercie AC/DC. "Istne szaleństwo"
Nawet ikony musiały kiedyś zaczynać, a te początki wiązały się często z różnymi problemami. Ten, który pojawił się na pierwszym koncercie AC/DC, wydawał się niezwykle trudny do rozwiązania. Kapeli z Australii udało się jednak z nim uporać w zaskakujący sposób.
- AC/DC to jeden z tytanów szeroko rozumianych hard rocka i heavy metalu, który jest w branży od ponad pół wieku.
- Po założeniu zespołu muzycy nie musieli długo czekać na swój pierwszy oficjalny występ.
- Szybkie zabukowanie debiutanckiego koncertu przysporzyło im jednak jednocześnie pewnych znacznych trudności.
AC/DC rozpoczął działalność w Sydney w listopadzie 1973 r. za sprawą braci Malcolma i Angusa Youngów. Teraz, ponad 52 lata później, formacja jest uważana za jedną z najważniejszych i najpopularniejszych w historii. Nagrała blisko 20 albumów i tyle utworów, że trudno zliczyć.
Rozwiąż quiz o AC/DC i Kiss. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. AC/DC czy Kiss? Tylko ekspert zgarnie 18/20!
Evans szczerze o początkach AC/DC
Debiut sceniczny AC/DC nastąpił bardzo szybko. Doszło do niego w noc sylwestrową 1973/1974. Nic dziwnego, że na tamtym etapie zespół nie tylko nie mógł jeszcze marzyć o hitach pokroju "Highway to Hell" czy "Thunderstruck", ale nie miał nawet wystarczającej liczby własnych utworów, żeby wypełnić dwie krótkie setlisty.
Dave Evans, który śpiewał w AC/DC przez pierwszych kilka miesięcy działalności grupy, ostatnio wspomniał pierwszy koncert zespołu na antenie radia Belgische Radio Unie.
Oczywiście to pamiętam. Nigdy nie zapomina się swojego pierwszego razu. To był klub nocny Chequers, numer jeden w Australii. To było w sylwestra, więc przyszły tłumy. Sala była wypełniona po brzegi. Byli po prostu wszyscy, istne szaleństwo. Musieliśmy wyjść o 23:30 31 grudnia 1973 r. i mieliśmy grać do północy w 1974 roku. Ja zajmowałem się odliczaniem do nowego roku itd. – zaczął.
Pierwszy wokalista AC/DC zdradził, że na scenie w celu ratowania sytuacji sięgnął wtedy po trik, z którego korzystał... w dzieciństwie:
Mieliśmy zagrać dwa sety, jeden po drugim, ale Malcolm powiedział: "Nie mamy wystarczająco dużo piosenek. Co zrobimy?". Odpowiedziałem: "Słuchajcie, wymyślę jakieś tytuły i zapowiem je podczas setu. Zagramy najpierw kawałki, które mamy. Potem będę zapowiadał na bieżąco każdy tytuł, wy zaczniecie jammować, a ja na poczekaniu będę wymyślał piosenki". Robiłem tak, kiedy byłem dzieckiem. I tak właśnie zrobiliśmy wtedy.
Stąd wzięła się nazwa ikon hard rocka
Co ciekawe, dwa tygodnie przed tym koncertem zespół nie miał nawet oficjalnej nazwy. Musiał więc pod naciskami menedżera wymyślić ją naprędce. Udało się to po wielu sporach, ale tak naprawdę nazwę AC/DC zasugerowała szwagierka Malcolma i Angusa Youngów, Sandra.
Przy tej nazwie zostaliśmy, bo jest łatwa do zapamiętania nazwa. Kojarzy się ABCD, a poza tym oznacza zasilanie. AC/DC: prąd przemienny – podłącz do gniazdka, prąd stały – bateria. Miałem gramofon AC/DC, który mogłem podłączyć do gniazdka albo zabrać do parku [...] i słuchać go na bateriach. To właśnie oznacza AC/DC. Oznacza, że możesz go zasilać bateriami i zabrać ze sobą, gdzie chcesz albo być w domu i po prostu podłączyć go do gniazdka. Pomyślałem, że to fajna nazwa – przyznał w tym samym wywiadzie Dave Evans.