Hit z 1969 roku ma "najlepsze solo perkusyjne wszech czasów"
"Moby Dick" to jeden z najsłynniejszych utworów instrumentalnych w historii rocka. Utwór, który zdaniem wielu ma "najlepsze solo perkusyjne wszech czasów", początkowo nosił zupełnie inny tytuł. Tak powstał wielki hit lat 60. Led Zeppelin.
- "Moby Dick" to wielki przebój zespołu Led Zeppelin.
- To jeden z najsłynniejszych utworów instrumentalnych w historii rocka.
- Hit z 1969 roku ma "najlepsze solo perkusyjne wszech czasów".
Utwór "Moby Dick" powstawał podczas sesji nagraniowych pod koniec lat 60. w studiach w Los Angeles, kiedy muzycy Led Zeppelin improwizowali. Szkielet piosenki stanowił charakterystyczny riff gitarowy Jimmy'ego Page'a oraz linia basu Johna Paula Jonesa, które otwierają i zamykają kompozycję. Mimo to najważniejszym elementem "Moby Dicka" jest rozbudowane solo perkusyjne Johna Bonhama.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Deep Purple czy Led Zeppelin? Te przeboje kształtowały hard rocka
Hit z 1969 roku ma "najlepsze solo perkusyjne wszech czasów"
Utwór "Moby Dick" znalazł się na drugim albumie zespołu, "Led Zeppelin II", wydanym w 1969 roku. Nim piosenka zyskała tytuł na cześć słynnego wieloryba z powieści Hermana Melville’a, nazywała się "Pat’s Delight" na cześć żony perkusisty.
Według żony Bonhama utwór nosi tytuł "Moby Dick", ponieważ ich syn poprosił go o zagranie "długiej piosenki". Kiedy John zapytał, dlaczego nazwał ją w ten sposób, chłopiec odpowiedział "Jest długa jak Moby". Dziecięca wyobraźnia posłużyła za tytuł hitu lat 60.
Historia piosenki "Moby Dick". Tak Led Zeppelin zapisał się na kartach historii
Najważniejszym elementem piosenki "Moby Dick" jest rozbudowane solo perkusyjne Johna Bonhama. Choć oficjalna wersja piosenki z albumu Led Zeppelin trwa nieco ponad 4 minuty, na koncertach Bonham potrafił rozciągać swoje solo do 20, a nawet 40 minut! To dzięki niemu utwór znajduje się w czołówce najlepszych solówek perkusyjnych wszech czasów.
To jest epickie! Wyobraź sobie Johna Bonhama, potężnego perkusistę Led Zeppelin, szalejącego na perkusji czasami przez 20 minut bez przerwy! - napisał Stefan Joubert z London Drum Institute.
Joubert nie był odosobniony w swojej recenzji. Jego kolega, perkusista Brett Clur, również uznał "Moby Dicka" za "najlepsze solo perkusyjne wszech czasów". Na tym nie koniec pochwał dla perkusisty Led Zeppelin. Utwór do dziś uznawany jest bowiem za najlepszą prezentację umiejętności Johna Bonhama, określanego często mianem perkusisty wszech czasów.
Źródło: RockRadio.pl, mensjournal.com, ondondruminstitute.co.uk, songfacts.com