advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Muzyk AC/DC ma jedno uzależnienie. To jego najskuteczniejsze "paliwo"

3 min. czytania
10.12.2025 09:46
Zareaguj Reakcja

Energia Angusa Younga od lat budzi podziw fanów rocka na całym świecie. Niewielu jednak podejrzewało, że za jego sceniczną siłą nie stoją używki, lecz zwykła konsekwencja i zaskakująco prosty nawyk. Ta historia pokazuje, że potężne emocje mogą wynikać z czegoś znacznie mniej oczywistego.

Angus Young to legenda AC/DC i gitarowych brzmień.
Angus Young to legenda AC/DC i gitarowych brzmień.
fot. YouTube.com/AC/DC/kadr z występu
  • Angus Young od lat buduje swoją sceniczną energię bez alkoholu i narkotyków.
  • Jego jedyną słabością podczas tras koncertowych była ta "używka".
  • Konsekwencja Younga kontrastowała z losem wielu muzyków rockowych.

Angus Young od dekad uchodzi za jednego z najbardziej żywiołowych gitarzystów rockowych. Jego występy, pełne nieustannego ruchu i intensywności, często rodziły pytania o źródło energii. W świecie muzyki, który gloryfikował nadmiar szkodliwych substancji, Young wybrał drogę opartą na trzeźwości i własnych zasadach. Decyzja nie tylko wyróżniła go na tle innych, lecz ukształtowała legendę AC/DC.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. AC/DC czy Kiss? Tylko ekspert zgarnie 18/20!

1/20 Który zespół nagrał album "High Voltage"?

Muzyk AC/DC wybrał styl życia, który przeczy stereotypom

Sceniczna aktywność Angusa Younga zawsze kojarzyła się z czystą dynamiką. Gitarzysta przez lata udowadniał, że nie potrzebuje alkoholu ani narkotyków, aby stworzyć niezapomniane widowisko. Podkreślał, że unika takich substancji, ponieważ z bliska obserwował ich destrukcyjny wpływ na innych muzyków. Wybór stał się tym wyraźniejszy, gdy AC/DC zyskało reputację zespołu kojarzonego z rockowym stylem życia.

Young wielokrotnie wspominał, że nie korzysta z żadnej formy sztucznej stymulacji. Uważał, że zachowanie jasnego umysłu było dla niego priorytetem, nawet jeśli otoczenie sugerowało coś zupełnie innego.

Jego postawa kontrastowała z wizerunkiem sceny muzycznej tamtej epoki, na której nadmiar był częścią normy. Podejście pozwoliło mu budować legendę na własnych zasadach.

Redakcja poleca

Wielu fanów zastanawiało się, jak to możliwe, że gitarzysta utrzymuje tak intensywne tempo na scenie. Angus Young tłumaczył to prostym zamiłowaniem do czekolady, które zyskało miano jego jedynej słabości.

Czasami podchodzili do mnie policjanci z wydziału antynarkotykowego i pytali: "Co bierze ten mały?". Odpowiadałem im wtedy: "Wiesz, jem batony czekoladowe" – wspominał w wywiadzie dla Far Out Magazine Angus Young.

Kontrast z otoczeniem. Wybór, który miał osobistą cenę

Życie Younga toczyło się wśród osób zmagających się z konsekwencjami nadużyć. Szczególnie trudna była obserwacja walki jego brata, Malcolma Younga, współtwórcy AC/DC, który przez lata borykał się z alkoholizmem. 

Tragiczna historia Bona Scotta, pierwszego wokalisty AC/DC, również wpłynęła na sposób myślenia Younga. Śmierć artysty, wynikająca z nadużycia alkoholu, stała się jednym z najbardziej bolesnych wydarzeń w historii zespołu. Te doświadczenia uświadomiły Angusowi, że trzeźwość jest nie tylko wyborem, lecz także formą ochrony przed losem, który spotkał jego bliskich.

Redakcja poleca

Choć AC/DC często kojarzono z rockową przesadą, prawdziwe życie Younga wyglądało odmiennie. Jego decyzja o rezygnacji z używek wynikała z obserwacji, nie z potrzeby budowania wizerunku.

Wszyscy biegali wokół mnie, dookoła. Mieli swoje zestawy chemiczne i próbowali się dowiedzieć, co to za nowy narkotyk – śmiał się po latach legendarny gitarzysta AC/DC.

Muzyka ponad modą. Konsekwencja, która zbudowała legendę

Grupa AC/DC nie unikała tematów związanych z seksualnością, co od lat przewijało się w twórczości. Jednak w przeciwieństwie do wielu grup rockowych, nigdy nie kojarzono jej z silnym związkiem ze światem narkotykowym.

Zaskoczenie potęgowały reakcje amerykańskich dealerów, którzy brali niewinną wypowiedź Angusa Younga o czekoladzie za tajny kod. Muzyk przyznawał, że sytuacja prowadziła do komicznych nieporozumień.

Oglądaj

Występy Angusa Younga dodatkowo wzmagały te podejrzenia. Publiczność często zakładała, że tak intensywna energia nie może wynikać wyłącznie z naturalnych predyspozycji. Muzyk wielokrotnie podkreślał jednak, że jego siła brała się z rutyny, a nie ze sztucznych środków. W jego przypadku czekolada okazała się wystarczającym paliwem, aby stworzyć jedne z najważniejszych momentów w historii rocka.