Ten spektakl jest ciągle aktualny. "Nie możesz być obojętnym"
Monika Mariotti gościła na antenie Radia Pogoda. W audycji "Niezły Gość" porozmawiała z Tomkiem Obertynem o spektaklu "Kompleks Portnoya". Aktorka zdradziła, jak jej zdaniem ogląda się go z perspektywy współczesnego widza. Opowiedziała także o funkcji, jaką pełni publiczność w całym widowisku.
- Monika Mariotti była Niezłą Gościnią Rock Radia.
- W rozmowie z Tomkiem Obertynem mówiła o spektaklu "Kompleks Portnoya".
- Zdradziła, dlaczego przedstawienie wciąż jest aktualne.
Monika Mariotti jest pochodzącą z Włoch aktorką, wokalistką, scenarzystką, producentką, a także poliglotką. Polscy widzowie mogą znać ją z takich produkcji jak "Przepis na życie", "Pierwsza miłość" czy "Druga szansa". Karierę teatralną rozpoczynała natomiast w rzymskim włoskim Teatro India. Kiedy przyjechała do Polski, zagrała w spektaklu "Kompleks Portnoya". Dziś ponownie występuje w tej sztuce.
Monika Mariotti o "Kompleksie Portnoya". "Dotyka każdego tematu"
"Kompleks Portnoya" to sztuka teatralna, będąca adaptacją powieści Philipa Rotha pod tym samym tytułem. W momencie premiery w latach 70., książka wywołała spory szum. Dziś Polscy widzowie ponownie mogą oglądać ją na deskach teatralnych. Monika Mariotti opowiedziała o spektaklu na antenie Rock Radia:
Ten spektakl jest po prostu ciągle aktualny. Bo tematy, które porusza są uniwersalne. Więc to jest tak jakbyś mnie zapytał, jak się ogląda Szekspira dzisiaj. Tak czy siak oglądamy. [...] "Kompleks Portnoya" dotyka każdego tematu. Traumy z dzieciństwa, tam jest rodzina, matka, co to jest matka dla syna, co to jest seks. I oczywiście wszystko z punktu widzenia żydowskiej kultury, bo to jest bardzo ważne. Tam jest bardzo dużo o żydowskiej kulturze.
Taką rolę odgrywa publiczność. "Oni są lekarzami, terapeutami"
W teatrze ważną funkcję pełni publiczność. Monika Mariotti mówiła w Rock Radiu, jaką rolę mają widzowie w przypadku "Kompleksu Portonoya". Mimo że ich głównym zadaniem jest oczywiście oglądanie spektaklu, tak naprawdę są jego integralną częścią. Jak powiedziała aktorka w audycji "Niezły Gość":
"Kompleks Portnoya" w takim wydaniu, jak zrobili Adam Sajnuk i Ola Popławska jest po prostu terapią. Tak naprawdę podczas tego spektaklu, ta publiczność jest, ma wiele funkcji. Siedzi, nic nie mówi i ogląda, ale tak naprawdę gra. Jest sądem, oni są lekarzami, terapeutami, sędziami, właśnie dlatego ogląda się w taki sposób, gdzie nie możesz być obojętnym przed tą historią.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!