Pomnik legendy znaleziony po 37 latach. Odkryli go przypadkiem
Jim Morrison zmarł w 1971 roku, mając zaledwie 27 lat. Wokalista The Doors spoczął na cmentarzu Père Lachaise w Paryżu, gdzie wyjechał kilka miesięcy przed śmiercią. Jego nagrobek postanowił udekorować chorwacki artysta, który przygotował marmurowe popiersie muzyka. Jakiś czas później rzeźba zniknęła w tajemniczych okolicznościach.
- Jim Morrison zmarł w lipcu 1971 roku, mając zalewie 27 lat.
- Wokalista The Doors spoczął na paryskim cmentarzu, a na jego grobie postawiono pomnik.
- Kilka lat później marmurowa rzeźba została skradziona.
Jim Morrison zmarł w wieku 27 lat, przez co zaliczany jest do słynnego "Klubu 27". 3 lipca 1971 roku frontman The Doors został znaleziony martwy w wannie hotelowego apartamentu, w którym mieszkał wraz z ówczesną partnerką. Artysta spoczął na paryskim cmentarzu Père Lachaise, gdzie pochowane zostały takie osobistości jak pisarz Oscar Wilde czy piosenkarka Édith Piaf.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Koszmarnie trudny QUIZ dla fanów rocka. Od 15/20 bijemy brawo!
Jim Morrison okradany po śmierci
Początkowo na grobie Morrisona władze umieściły tarczę upamiętniającą muzyka. Ta niedługo została skradziona i niestety nie był to ostatni taki incydent. W 1981 roku, czyli dokładnie w dziesiątą rocznicę śmierci wokalisty, chorwacki rzeźbiarz Mladen Mikulin postawił w tym miejscu marmurowe popiersie członka The Doors.
Rzeźba na przestrzeni lat pokryta się licznymi graffiti, natomiast pod koniec lat 80. ją również skradziono. Mikulin zdecydował się umieścić na nagrobku Morrisona kolejne popiersie oraz portret wokalisty. Jednakże te obiekty także bardzo szybko zniknęły.
Popiersie frontmana The Doors w końcu odnalezione
Jak donoszą zachodnie media, pierwsze marmurowe popiersie wokalisty The Doors szczęśliwie odnalazła francuska policja. Służby odnalazły obiekt kilka dni temu w trakcie prowadzenia śledztwa niezwiązanego z jego kradzieżą. Niestety rzeźba jest uszkodzona - brakuje jej nosa i ust.
Rodzina Jima Morrisona wyraziła nadzieję, że pomnik powróci na swoje miejsce. Rzecznik bliskich artysty przekazał magazynowi "Rolling Stone", że "szczęśliwi, że kawałek historii został odnaleziony". Brak jednak oficjalnych informacji na temat tego, co rzeczywiście stanie się z rzeźbą.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!