Od "podającego" do lidera sceny w Paranienormalnych. "Naturalnie, a nie na siłę"
Robert Motyka w wywiadzie dla Rock Radia zdradza tajniki pracy w Kabarecie Paranienormalni i wyzwania, z jakimi się mierzy. Posłuchaj podcastu i sprawdź, co wyjawił nam Niezły Gość Rock Radia.
- Robert Motyka był Niezłym Gościem Rock Radia.
- Z członkiem Kabaretu Paranienormalni rozmawiał Mariusz Stelmaszczyk.
- Posłuchaj podcastu na RockRadio.pl i sprawdź, co zdradził nam artysta.
Robert Motyka w Rock Radiu opowiedział o swojej tremie, kabarecie i wyzwaniach, przed którymi stoi. Niezły Gość Rock Radia udzielił wywiadu Mariuszowi Stelmaszczykowi. Zdradził, że w naszej redakcji czuje się jak w domu, bo właśnie tu zaczynał. Obecnie skupia się głównie na występach scenicznych. Jest członkiem Kabaretu Paranienormalni, w którym przed laty występował m.in. wraz z Igorem Kwiatkowskim.
Obecnie skład wygląda nieco inaczej. Od 2021 roku na scenie towarzyszy mu Jarosław Pająk oraz Rafał Kadłucki. Jak wyznał Niezły Gość Rock Radia, dawniej czuł się w tej drużynie jak "podający", niczym z boiska piłki nożnej. Teraz jest inaczej:
Zawsze jest to gra drużynowa i o tym trzeba pamiętać. To znaczy, że jeden strzela, drugi mu podaje jeśli jest duet, prawda? Tak było w naszym przypadku na początku, kiedy tworzyliśmy kabaret przez pierwsze 15 lat z Igorem, że on strzelał, ja podawałem i na to się zgadzaliśmy i taka była moja pozycja, czyli - podającego - zaczął wypowiedź Robert Motyka w programie Niezły Gość.
Kabaret Paranienormalni po latach
Po chwili Robert Motyka dodał: - Potem po kilku zmianach, bo pracowaliśmy z aktorami, teraz pracujemy w kabarecie z Jarkiem Pająkiem, który jest z innego kabaretu i też ma doświadczenie 20-letnie. Myślę, że jesteśmy równorzędnymi partnerami. To znaczy, że mamy bardzo podobne doświadczenie. Idziemy i patrzymy w tę samą stronę. Jest chemia między nami, więc to jest w ogóle super sprawa, że się rozumiemy w pół zdania - usłyszeliśmy.
I chyba automatycznie, myślę, nastąpił taki, nawet nie podział, tylko po prostu, każdy ma swoje i nie mówimy, że ty masz mniej, ja mam więcej. Chodzi o to, żeby zagospodarować tak daną scenkę, dany skecz według własnych predyspozycji, żeby to wyglądało naturalnie, a nie na siłę. Więc raz on podaje, raz ja i taki podział na boisku bardzo mi się podoba, bo ta drużyna rzeczywiście dobrze funkcjonuje - podsumował komik.
Więcej usłyszysz w podcaście Rock Radia. Zapraszamy!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!