Tam Marcin Bosak czuje się jak w domu. "Magiczne miejsce"
Marcin Bosak był Niezłym Gościem na antenie Rock Radia. W rozmowie z Kubą Kaletą aktor opowiedział o swoich planach zawodowych na najbliższą przyszłość, najnowszym spektaklu "The Wall" oraz relacji, jaką buduje z synami.
- Marcin Bosak był gościem Rock Radia.
- W rozmowie z Kubą Kaletą aktor opowiedział o spektaklu "THE WALL".
- To artysta zdradził na temat sztuki i swojej aktorskiej drogi.
Marcin Bosak to znany polski aktor. Po raz pierwszy na szklanym ekranie widzowie mogli zobaczyć go w filmie Marcela Szytenchelma "Z piosenką na Belweder". Ogólnopolską popularność artysta zdobył dzięki takim produkcjom, jak "M jak miłość", "Tylko mnie kochaj" czy "Pokot".
Marcin Bosak opowiedział o zupełnie nowym projekcie
Choć widzowie poznali się na talencie Marcina Bosaka dzięki dziesiątkom filmów i seriali, to jak aktor sam przyznaje "magicznym miejscem" jest dla niego teatr, a dokładnie mówiąc Teatr Dramatyczny w Warszawie.
To jest mój pierwszy teatr. Pierwsze miejsce pracy zaraz po studiach. Później 13 lat przerwy, w trakcie których byłem na etacie w Studio, później przez rok w Teatrze Polskim, a później trzy lata bez etatu z wyboru. Z wielką przyjemnością powróciłem na tę scenę, bo uważam – to moje zdanie, nie wszyscy się muszą zgadzać – że to jest najlepsza warszawska scena pod względem jej wielkości, energii – powiedział w audycji "Niezły Gość" Marcin Bosak.
To właśnie na scenie Teatru Dramatycznego w Warszawie 10 maja premierę miał spektakl "The Wall" Pawła Miśkiewicza. Marcin Bosak gra w nim jedną z głównych ról. Na antenie Rock Radia opowiedział o swoich odczuciach związanych z widowiskiem i o pracy, jaką wspólnie z twórcami włożył w sztukę.
Punktem wyjścia była książka "Jeden dzień z życia" Beda Salamy i od tego wychodziliśmy. Taki zresztą był początkowo tytuł roboczy. Natomiast na tyle nam się kontekst międzynarodowy zmienił, że warto spojrzeć trochę szerzej na sytuację i zobaczyć, jaki jest w ogóle mechanizm powstawania takiego rodzaju opresyjnego świata, opresyjnej rzeczywistości albo rzeczywistości wojennej – powiedział "Niezły gość" Kuby Kalety.
Jak czytamy na stronie Teatru Dramatycznego w Warszawie, spektakl "The Wall" to opowieść o "ludziach, którzy zamknięci w tytułowych murach starają się walczyć o swoją godność i prawo do życia mimo wszystko". W historii reżyserowanej przez Pawła Miśkiewicza przeplatają się historię osób z różnych zakątków świata, którzy mimo odmiennych przeżyć, mają podobny cel – przetrwać.
Nad tym obecnie pracuje Marcin Bosak
Wystawiany na deskach Teatru Dramatycznego spektakl "The Wall" to nie jedyny projekt, w którym w ostatnim czasie miał okazję wziąć Marcin Bosak. Jakiś czas temu aktor zagrał bowiem w filmie "Wielka Warszawska". Produkcja zbliżona jest do tego, co pokazano w "Piłkarskim Pokerze" i "Wielkim Szu".
Moja postać jest takim cwaniaczkiem, jakich w latach 80., 90. było wielu. (...) Fajnie było się przyjrzeć tej społeczności, która się koncentrowała wokół toru wyścigów konnych i tym zależnościom, układom, temu jak kto kombinował i kto z kim trzymał, więc myślę, że będzie to bardzo ciekawe do oglądania – powiedział w audycji "Niezły Gość" Marcin Bosak.
Przy okazji rozmowy z Kubą Kaletą "Niezły gość" uchylił rąbka tajemnicy na temat swoich najbliższych planów zawodowych, pracy na planie filmowym oraz wyzwaniach, jakie stawia przed nim teatr.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!