50 lat od rewolucyjnego debiutu Ramones. "Beatlesi ze Świata Bizarro"
Mija 50 lat, odkąd zespół Ramones wydał swój debiutancki album. Grupa, która dziś uznawana jest za prekursorów punk rocka, nie od razu zdobyła popularność, na jaką zasługiwała. "Byli niezniszczalną czwórką" - wspomina Craig Leon, który był współproducentem pierwszej płyty legendarnej formacji.
- Ramones to jeden z najsłynniejszych zespołów rockowych na świecie.
- Grupa zadebiutowała albumem "Ramones" w kwietniu 1976 roku.
- Z okazji 50-lecia płyty przypominamy niezwykłą historię zespołu.
Ramones to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów rockowych na świecie. Choć grupa zakończyła działalność lata temu, a członkowie oryginalnego składu odeszli, pamięć o ich dorobku artystycznym i historii, jaką stworzyli, wciąż pozostaje żywa. To właśnie zespół Ramones uznawany jest dziś bowiem za prekursora punk rocka.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Ekstremalny quiz dla fanów rocka. Po piątym pytaniu trudno się pozbierać
Mija 50 lat od debiutu Ramones. "Byli niezniszczalną czwórką"
W kwietniu 1976 roku ukazał się debiutancki album zespołu Ramones. Zatytułowany po prostu "Ramones" krążek stał się fundamentem dla całego gatunku punk rocka. Co zaskakujące, całą płytę zarejestrowano w zaledwie tydzień i przy minimalnym budżecie. Koszt produkcji miał bowiem wynieść jedynie 6400 dolarów.
Pomyślałem: "Zróbmy coś, co odzwierciedlałoby ich osobowość". Im spodobał się pomysł bycia negatywnymi Beatlesami. Byli Beatlesami ze Świata Bizarro - wspominał po latach Craig Leon, współproducent debiutanckiego albumu Ramones.
Krążek otwierał kultowy utwór "Blitzkrieg Bop", który zasłynął dzięki słynnemu zawołaniu "Hey Ho, Let’s Go!". Płyta była inna niż wszystkie ówczesne albumy. Muzyka Ramones opierała się bowiem na maksymalnej prostocie. Ich piosenki były ekstremalnie szybkie i krótkie.
To jeden z najsłynniejszych zespołów na świecie. Nie od razu podbili scenę
Grupę tworzyła czwórka utalentowanych muzyków. W początkowym składzie zespołu znaleźli się Joey Ramone (Jeffrey Hyman), Johnny Ramone (John Cummings), Dee Dee Ramone (Douglas Colvin) i Tommy Ramone (Thomas Erdelyi).
Choć artyści nie byli ze sobą spokrewnieni w żaden sposób, wszyscy przyjęli ten sam pseudonim artystyczny - Ramone. Jako pierwszy nazwisko przyjął Dee Dee. Pomysł zaczerpnął od Paula McCartneya, który w czasach największej popularności The Beatles meldował się w hotelach jako Paul Ramone, by zachować dyskrecję.
Słynna grupa nie miała łatwego początku. Dziś znają ich wszyscy
Niestety zarówno pierwsza płyta, jak i pozostałe krążki Ramones w okresie premier nie zdołały podbić amerykańskiego rynku ani list przebojów. Tylko jedna płyta grupy okryła się złotem. Jak to możliwe? Znawcy do dziś nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego świat zachwycił się twórczością grupy dopiero po tym, jak ta przestała istnieć.
Być może to przez ówczesny rynek muzyczny, który nie chciał promować odważnej twórczości zespołu. Powodem może być także dominacja radiowa kawałków Queen czy Kiss, które znacząco różniły się od tych proponowanych przez Ramones.
W latach 90., gdy na listach królowała Nirvana, Red Hot Chili Peppers czy U2, rozpoczął się też szał na Ramones. Członkowie tych oraz innych rockowych formacji wprost przyznawali, że amerykańska grupa stanowiła dla nich ogromną inspirację i że to w dużej mierze właśnie im zawdzięczają swoją pasję do muzyki.
"Byli niezniszczalną czwórką" - wspomina po latach współproducent debiutanckiego krążka Ramones Craig Leon. Dziś utwory takie jak "Blitzkrieg Bop", "I Wanna Be Sedated" czy też "Sheena Is a Punk Rocker" trafiają do kolejnych pokoleń słuchaczy, udowadniając, że zespół Ramones był jednym z najpopularniejszych w dziejach.
Źródło: RockRadio.pl, spinmagazine.com, faroutmagazine.co.uk, jacobin.com