Borysewicz szczerze o Lady Pank: "Zobaczyłem i się popłakałem"
Jan Borysewicz spojrzał na drogę zawodową z perspektywy 45 lat pracy. W odważnej rozmowie poruszył tematy związane z historią Lady Pank, trudnymi momentami i konsekwencjami życiowych wyborów. Jego refleksje pojawiają się w szczególnym czasie, gdy zespół przygotowuje się do jubileuszowej trasy.
- Jan Borysewicz wspomina 45 lat wyzwań w pracy z Lady Pank.
- Muzyk wspomina czas, w którym zespół grał bez niego.
- Na Netflix pojawi się film o życiu artysty.
Wywiad Piotra Stelmacha z Janem Borysewiczem i Januszem Panasewiczem odbył się na scenie warszawskiego Teatru Komedia. Rozmowa objęła najważniejsze etapy działalności Lady Pank, tworzonego od 1981 roku przez Borysewicza i Andrzeja Mogielnickiego. Artyści podsumowali lata pracy, a także odnieśli się do sytuacji, które wpłynęły na ich zawodową i osobistą drogę.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Ikoniczne hity Lady Pank. Wstyd nie znać 50 proc.
Trzecie pokolenie fanów. Lady Pank nie schodzi ze sceny
Jan Borysewicz zwrócił uwagę, że kompozycje Lady Pank przetrwały próbę czasu i są rozpoznawane przez kolejne pokolenia słuchaczy. Jego zdaniem to właśnie trwałość utworów stanowi fundament długowieczności formacji.
Chyba najważniejsze jest to w Lady Punk i w tym, co stworzyłem, że utwory są nieśmiertelne. One są cały czas. Kiedyś to mnie zaskakiwało, teraz już nie. Mamy coraz więcej fanów, mamy trzecie pokolenie publiczności. To sprawia, że chce mi się grać. To jest piękne - opowiada Jan Borysewicz.
Założyciel grupy przyznał, że zdarzały się dni, kiedy miał dość pracy scenicznej. W pewnym momencie zdecydował się na przerwę, która odsunęła go od aktywnego udziału w zespole. Wspomina okres, w którym Lady Pank funkcjonował bez jego udziału, a on sam żył w sposób oderwany od codziennej pracy muzycznej.
Jan Borysewicz podkreślił, że takie życie nie przyniosło mu żadnych korzyści. Wyznaje, że widok zespołu grającego bez niego był dla niego trudny i skłonił go do powrotu.
Zobaczyłem zespół beze mnie na YouTubie i się popłakałem. [...] Oni jeździli na koncerty, zarabiali pieniądze, przywozili mi kasę, ja dalej balowałem. Tak to w pewnym momencie wyglądało – wyznał szczerze Jan Borysewicz.
Przeszłość i nowe projekty. Film o Borysewiczu trafi na Netflixa
Jan Borysewicz nawiązał także do dzieciństwa i lat spędzonych we Wrocławiu. Zapowiedział film, który ma zobrazować doświadczenia oraz pokazać szerszy kontekst jego życia. Produkcja planowana jest na przyszły rok i ma być dostępna na Netflix. Założyciel Lady Pank zaznaczył, że wiele wydarzeń z jego przeszłości było dla niego trudnych i wpływało na dalsze decyzje zawodowe.
Muzyk opowiedział także o czasie, gdy jego styl życia wpływał na dynamikę pracy grupy. Zwrócił uwagę, że przez pewien okres trasy koncertowe Lady Pank były wyczerpujące, a obciążenia związane z intensywnym trybem funkcjonowania prowadziły do narastających problemów. Przyznał, że trudno było to wytrzymać i że niewiele osób poradziłoby sobie w takich warunkach.
Byliśmy non stop w trasie i non stop pijani. To było nie do zniesienia. Mało kto by to zniósł - wyjawił Jan Borysewicz.
Jan Borysewicz konsekwentnie ocenia własne wybory i przedstawia je w kontekście zawodowego rozwoju. Nadchodzący film oraz jubileuszowa trasa Lady Pank uzupełnią historię o nowe spojrzenia. Dzięki temu fani będą mogli prześledzić pełniejszy obraz drogi zespołu i twórców jego sukcesu.