Tak ukształtowały ją polsko-japońskie korzenie. "Metafizyczne doświadczenia"
Mayu Gralińska-Sakai w Rock Radiu. Aktorka, która ma polsko-japońskie korzenie wyznała, z którym krajem czuje się bardziej związana. Opowiedziała też o swojej najnowszej roli i... metafizycznym połączeniu. Posłuchaj podcastu na RockRadio.pl.
- Posłuchaj podcastu Niezły Gość Rock Radia.
- Gościnią Mariusza Stelmaszczyka była aktorka Mayu Gralińska-Sakai.
- Sprawdź rozmowę i dowiedz się, co słychać u gwiazdy znanej z polskich produkcji.
Zanim została aktorką, zajmowała się tańcem. Chodziła do szkoły baletowej i to właśnie ta sztuka miała zaprowadzić ją na ekrany, o czym Mayu Gralińska-Sakai opowiedziała w Rock Radiu:
Absolutnie zewnętrzny bodziec [popchnął mnie wstronę aktorstwa], bo ja się tak w filmie znalazłam trochę przypadkowo faktycznie. Od jakiegoś czasu jestem w tym świadomie i wiem, że to jest to, co bardzo lubię robić. Jak to się pojawiło, to oczywiście mnie to zaintrygowało bardzo. To się wydarzyło jeszcze w szkole baletowej i taniec był drogą, która mnie tam zaprowadziła - wyznała gościni Mariusza Stelmaszczyka.
Jak dodała Niezła Gościni Rock Radia, wszystko zaczęło się od spektaklu: - To się zaczęło od tego, że dostałam możliwość zagrania tancerki w spektaklu o Niżyńskim. Miałam wtedy z 16 lat. Główny aktor zaproponował mnie wtedy do 30 minutowego filmu. No i jakoś powoli się zaczęło to toczyć - słyszymy w programie.
Skąd pochodzi Mayu Gralińska-Sakai?
Mayu Gralińska-Sakai urodziła się w Oslo w Norwegii. Jednak jej korzenie są polsko-japońskie. Jak wyznała Mariuszowi Stgelmaszczykowi, bardziej utożsamia się jednak z krajem znad Wisły:
Ja jestem Polką tak naprawdę. Urodziłam się w Europie, wychowałam się w Polsce i jakby na pewno mam mentalność bardziej polską niż japońską. To są takie rzeczy, które ciężko jest rozgraniczać, ale zdecydowanie mentalność mam bardziej polską niż japońską, mimo że myślę, że rozumiem japońską bardzo dobrze i czuję takie połączenie.
Gdy wróciła do kraju kwitnącej wiśni po 7 latach, wybrała się na grób swojej babci. To przeżycie okazało się bardzo głębokie:
Rzadko bywam w Japonii, jak na to, że jestem pół-Japonką, więc jak teraz po 7 latach wylądowałam w Japonii, to pierwsze parę dni miałam jakiegoś szoku, że mnie zatkało. Jak dochodzi do ciebie, że połowa twoich przodków pochodzi z tej kultury faktycznie, a to jest tak inny kraj, to musi działać na wyobraźnię. Dosyć w sumie metafizyczne doświadczenia. Odwiedziłam też grób twojej babci, której nie miałam okazji poznać tak naprawdę, ale właśnie takie dziwne poczucie, mega połączenia z tą osobą jest w ogóle magiczne - mówiła nam Mayu Gralińska-Sakai.
Kiedyś "BrzydUla", dziś "Młode Gliny"
Prywatnie Niezła Gościni Rock Radia występuje w licznych filmach i serialach. Grała w "BrzydUli", "Barwach szczęścia" czy "Vinci 2". Teraz wystąpi w "Młodych Glinach" na TVN (premiera 9 lutego).
Moja postać to Michalina Adamska. Będę biegać z pistoletem, będę rozwiązywać zagadki kryminalne. I tak, moja postać ma wyksztalcenie psychologiczne, która raczej analitycznie podchodzi do rozwiązywania zagadek.
Więcej o serialu, kinie japońskim i ulubionej muzyce aktorki usłyszycie w podcaście Niezły Gość. Archiwalnych odcinków można posłuchać TUTAJ.
Źródło: RockRadio.pl