Niespodziewane wyznanie Kazika. Fani mieli rację. "Przesadziłem"

2 min. czytania
09.04.2026 13:46
Zareaguj Reakcja

Kazik Staszewski udzielił obszernego wywiadu, w którym opowiedział o kulisach wydarzeń z listopadowego koncertu. Przypomnijmy, że wówczas muzyk wyszedł na scenę pod wpływem alkoholu. Teraz lider Kultu wyznał, co było przyczyną jego zachowania.

Kazik Staszewski tłumaczy swoje zachowanie
Kazik Staszewski tłumaczy swoje zachowanie
fot. Wojciech Pędzich / Wikimedia Commons / CC-BY-4.0
  • Kazik Staszewski tłumaczy swoje zachowanie. 
  • Jakiś czas temu doszło do skandalu z udziałem muzyka. 
  • Teraz artysta wyznał szczerze, co myśli o zaistniałej sytuacji.

W listopadzie zeszłego roku występ Kazika Staszewskiego w Zielonej Górze wywołał skandal. Artysta wraz z zespołem Kult stanął na scenie hali zielonogórskiego CRS-u, gdzie miał dać koncert. Niestety wydarzenie doprowadziło do poważnego zgrzytu. W sieci zawrzało.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz - zespół Kult. Jesteś genialny, jeśli znasz 70 proc. hitów!

1/20 Na start proste. Jak nazywa się wokalista grupy Kult?

Z relacji świadków wydarzenia wynikało, że Kazik pojawił się na scenie w stanie wyraźnej niedyspozycji. Muzyk, który był pod wpływem alkoholu, miał plątać się w słowach czy zapominać kolejności wykonywanych utworów. Niezadowoleni fani pisali wówczas, że koncert należało przerwać. Teraz lider Kultu odniósł się do sytuacji.

Kazik się tłumaczy. To powiedział o zielonogórskim koncercie

Kazik Staszewski w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim postanowił opowiedzieć o koncercie z listopada zeszłego roku. Przyznał, że wyszedł na scenę pijany. Dodał jednak, że była to jednorazowa sytuacja, bo "Kult nie może wyjść na scenę pod wpływem alkoholu".

Redakcja poleca
Mieliśmy alkotesty. I za każdym razem się testujemy. Wszyscy muszą. To rozporządzenie menedżera - powiedział.

Artysta opowiedział także, że sytuacja wiąże się z jego problemami zdrowotnymi, z jakimi zmagał się pod koniec 2025 roku. By złagodzić ból, jaki mu towarzyszył, postanowił zajrzeć do kieliszka. "Nie było kontroli przedkoncertowej, więc zacząłem pić. Piłem whiskey przeważnie" - stwierdził gorzko.

Redakcja poleca

Kazik Staszewski o piciu przed koncertami

Przed feralnym koncertem Kazik przyznał, że pod nieobecność menadżera ponownie sięgnął po alkohol. "Doszło do tej nieszczęsnej Zielonej Góry. 28 listopada. Pamiętam, że siedziałem w hotelu i zwijałem się z bólu" - wyznał lider Kultu, relacjonując dzień koncertu.

Przesadziłem, wyszedłem w stanie kompletnie nienadającym się na scenę. Poinformowałem, że tak zrobię. Miałem wziąć jednego shota, było ich trochę więcej. To były takie cztery niemałe, w szklance. Tylko myślałem o tym, żeby ten ból załagodzić. Ten ból bardzo mi dokuczał. Koncert się odbył. Miałem świadomość, że to jest dramat. Niestety pamiętam doskonale, że ludzie wychodzili - skwitował gorzko Kazik.

Po koncercie artyści wydali oświadczenie, w którym przeprosili fanów. Kilka dni później, 9 grudnia Kazik Staszewski poinformował, że trafił do szpitala. "Moje obecne dolegliwości wyniknęły z zaniedbania, jakie poczyniłem" - przekazał wówczas fanom. Obecnie muzyk wraca do zdrowia, a Kult na scenę.

Źródło: RockRadio.pl, plejada.pl,