Ziemia zaczęła się obracać inaczej. Naukowcy: powód jest niepokojący
Doba wciąż trwa 24 godziny. Przynajmniej w praktyce. W rzeczywistości jednak Ziemia coraz subtelniej, ale konsekwentnie zwalnia swój obrót, Naukowcy alarmują, że pod pozornie drobną zmianą kryje się zjawisko o gigantycznej skali. Według nowego badania klimat zmienia rozkład masy na naszej planecie w takim tempie, jakiego nie odnotowano od co najmniej 3,6 miliona lat.
- Topnienie lodowców i lądolodów przesuwa ogromne masy wody do oceanów, co spowalnia obrót Ziemi.
- Zmiana jest mierzona w milisekundach, ale dla nauki i ekosystemu ma ogromne znaczenie.
- Naukowcy ostrzegają, że przy dalszym wzroście emisji klimat może stać się ważniejszy dla długości doby niż Księżyc.
Choć człowiek nie zauważa różnicy, każda kolejna doba jest minimalnie dłuższa od poprzedniej. To efekt wielu nakładających się procesów - od oddziaływań grawitacyjnych po ruchy wnętrza planety. Jednak najnowsze analizy pokazują, że do tego zestawu dołączył nowy, bardzo silny gracz: działalność człowieka i jej klimatyczne konsekwencje.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: TRUDNY quiz z geografii. 15/20 tylko dla omnibusa!
Badacze z University of Vienna oraz ETH Zurich wskazują, że topniejące lody na biegunach nie tylko podnoszą poziom oceanów, ale też zmieniają sposób, w jaki masa rozkłada się na powierzchni globu. Woda, która dawniej była skupiona blisko osi obrotu, trafia w coraz większym stopniu w okolice równika.
Analiza wskazuje, że współczesne tempo wydłużania się dnia jest wyjątkowe w skali całej znanej historii geologicznej. Według autorów podobny proces nie następował tak intensywnie przynajmniej od 3,6 miliona lat. Efekt można porównać do łyżwiarki figurowej wykonującej piruet - im im mniej "zebrana" i "ściśnięta", tym wolniej się obraca.
Ziemia zwalnia, choć tego nie czujemy
Za zmianę odpowiada przede wszystkim klimat. Wraz z topnieniem lodowców i polarnych pokryw lodowych woda, która przez wieki była "uwięziona" przy biegunach, trafia do oceanów i rozkłada się inaczej po powierzchni Ziemi. Choć mowa o zjawisku liczonym w milisekundach, jego skala jest trudna do wyobrażenia.
Naukowcy szacują, że aby doszło do takiej zmiany rotacji, trzeba przemieścić ogromne ilości wody i lodu. I są to liczby rzędu tysięcy gigaton. Zwracają uwagę, że podobne zjawisko można zestawić z bardzo silnym trzęsieniem ziemi, choć nie chodzi o jego niszczący charakter, lecz o skalę zaangażowanej energii. W tym sensie Ziemia nie "psuje się", lecz stopniowo zmienia swoje parametry fizyczne.
Aby porównać dzisiejszą sytuację z dawnymi epokami, zespół przeanalizował skamieniałe szczątki drobnych organizmów morskich - bentosowych otwornic. Ich wapienne muszle zachowują ślady dawnych warunków panujących w oceanach, a z tych danych można pośrednio odczytywać również zmiany związane z ruchem planety.
Badacze wykorzystali także algorytm uczenia maszynowego, który pozwolił uwzględnić niepewności typowe dla bardzo starych danych. Właśnie dzięki temu udało się zestawić teraźniejszość z okresem sięgającym 3,6 miliona lat wstecz. Wynik okazał się jednoznaczny - obecne tempo nie ma w zapisie geologicznym odpowiednika.
Czy to ma znaczenie dla codziennego życia?
Na pierwszy rzut oka zmiany są symboliczne, ale ich znaczenie rośnie wraz z rozwojem technologii. Systemy takie jak GPS czy nawigacja sond kosmicznych opierają się na niezwykle precyzyjnym pomiarze czasu. Nawet niewielkie przesunięcia mogą z czasem wpływać na dokładność obliczeń.
Naukowcy podkreślają też, że to kolejny dowód na to, jak silny stał się dziś wpływ człowieka na planetę. Jeśli emisje pozostaną wysokie, klimat może do końca tego stulecia stać się najważniejszym czynnikiem wpływającym na długość dnia - silniejszym nawet niż przyciąganie Księżyca.
W dłuższej perspektywie może to oznaczać nie tylko zmiany klimatu - wzrost poziomu oceanów, przemieszczenie ogromnych mas wody i coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe - ale również przebudowę rytmu, w jakim funkcjonuje cała planeta. A to może mieć ogromne, trudne do przewidzenia konsekwencje.
Źródło: RockRadio.pl, baug.ethz.ch, univie.ac.at, doi.org