Kult wydał komunikat. Chodzi o stan Kazika. "Postanowiliśmy zagrać"
Kult na Teneryfie - co z koncertami? Zespół wydał komunikat po tym, jak lider kapeli Kazik Staszewski trafił na OIOM. Jego stan jest poważny, co zakomunikowali również artyści. Zaznaczyli jednak, że postanowili podjąć wyzwanie i "zagrać normalny, pełny koncert - choć bez naszego lidera".
- Kazik Staszewski w poważnym stanie trafił na OIOM, o czym poinformował 4 grudnia.
- Lider zespołu Kult nie pojawi się na koncertach w Hiszpanii. Zespół zagra bez niego na Teneryfie.
- Jest komunikat kapeli. Oto, co napisali muzycy. Sprawdź szczegóły i informacje.
Kult miał zagrać na Teneryfie 5 i 7 grudnia 2025 roku. Niestety, wieść o stanie zdrowia Kazika Staszewskiego sprawiła, że wydarzenie stanęło pod znakiem zapytania. Artysta wyjawił 4 grudnia w mediach społecznościowych, że trafił na OIOM. Jego stan jest poważny.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Bajm czy Kult? Te hity powinien kojarzyć każdy Polak!
Źle wykonano mi zabieg usunięcie wyrostka. Zostawili jakiś farfocel na końcu. Leżę na OIOM-ie w szpitalu (...) z rozpoznaniem ropowicy. Zostaję zatrzymany w szpitalu na Sorze. Sprawa jest poważniejsza. Mówią coś o sepsie - brzmi komunikat.
Przy okazji lider Kultu dodał: - Wygląda, że koncerty teneryfskie nie zakończą obu tras. Wolę żyć. Pozdrawiam - czytamy. Do sprawy odniósł się także zespół, który dowiedziawszy się o sytuacji wokalisty postanowił podjąć poważną decyzję:
Drodzy, dwie godziny temu wylądowaliśmy na Teneryfie. Na miejscu zastała nas wiadomość o tym, że Kazik trafił do szpitala. Jego stan jest poważny, choć stabilny, i w tej chwili przebywa na OIOM-ie - piszą artyści na fanpage'u zespołu.
Kult zagra bez Kazika Staszewskiego. "Bardzo liczymy na Waszą obecność"
Dodali też, że są "głęboko zatroskani o jego zdrowie i z całego serca wierzymy, że Kazo szybko wróci do pełni sił". Mimo to, postanowili zagrać bez Kazika Staszewskiego. Taka sytuacja nie zdarza się często.
Niestety, jego udział w dwóch, najbliższych koncertach jest niemożliwy. Mając na uwadze plany i zaangażowanie blisko dwóch tysięcy osób, które poświęciły swój czas i pieniądze, żeby być tu teraz z nami, postanowiliśmy podjąć wyzwanie i zagrać jutro normalny, pełny koncert - choć bez naszego lidera. Nad koncertem akustycznym wciąż myślimy. Bardzo liczymy na Waszą obecność i dobrą energię. Wierzymy, że może to być wyjątkowy, poruszający wieczór - również dla Kazika, który bardzo potrzebuje teraz naszego i Waszego wsparcia.