Tak narodziła się legenda rocka. Hit lat 60. zmienił świat muzyki
16 grudnia 1966 roku ukazał się singiel, który odmienił historię muzyki rockowej. The Jimi Hendrix Experience zaprezentował światu "Hey Joe", tworząc fundament pod rewolucję kolejnych lat. Wiele osób jeszcze nie wiedziało, że w tym momencie narodziła się prawdziwa legenda.
- 16 grudnia 1966 roku ukazał się singiel, który zrewolucjonizował muzykę.
- Hendrix wykonał "Hey Joe" z intensywnością i ekspresją, które go wyróżniały.
- Pierwotnie stworzone przez Billy'ego Robertsa, "Hey Joe" miało burzliwą historię.
W drugiej połowie lat 60. rock dopiero budował nową tożsamość. Wśród tysięcy zespołów pojawiła się grupa, która miała wywrócić cały gatunek do góry nogami. Debiutancki singiel The Jimi Hendrix Experience stał się początkiem zmiany. Zanim piosenka trafiła w ręce Jimiego Hendrixa, przeszła długą drogę przez amerykańską scenę muzyczną. Dopiero w Londynie odnalazła ostatecznego wykonawcę.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Aerosmith vs Guns N’ Roses? Prawdziwy rockman zgarnia 20/20
Pierwszy hit Jimiego Hendrixa. Tak narodziła się legenda rocka i gitary
"Hey Joe" nie została napisana z myślą o przebojach i listach radiowych. Billy Roberts stworzył ją jako artysta uliczny, grający samotnie w nowojorskim Greenwich Village. Przez lata krążyła w klubach Los Angeles, gdzie wielu muzyków wykonywało ją na swój sposób. Wersje garażowe, folkowe i bluesowe różniły się tempem i nastrojem, ale żadna nie stała się tą ostateczną. Dopiero w 1962 roku Roberts formalnie zarejestrował prawa autorskie, co uporządkowało jej niejednoznaczną historię.
Jedną z pierwszych oficjalnych wersji zaprezentowali The Leaves. Nagrali szybkie i energiczne wykonanie. Z czasem piosenka trafiała także do repertuaru zespołów The Byrds i Love, które wykonywały ją w klubach na zachodnim wybrzeżu. Wciąż jednak brakowało interpretacji nadającej jej pełną emocjonalność.
Słuchał Mozarta, czytał science-fiction i Asimova. Wszystko przechodziło mu przez głowę i wychodziło jako Jimi Hendrix – podsumował po latach Keith Altham, który badał życiorys Hendrixa.
Przełom przyniósł dopiero Tim Rose. Jego wersja, zagrana wolniej i z większym napięciem, stworzyła mroczną atmosferę, która głęboko poruszała słuchaczy. To właśnie ona przykuła uwagę Hendrixa, który w tamtym czasie przebywał już w Londynie.
Na południu Stanów Zjednoczonych utwór uznano za zachętę do przemocy i zakazano wykonywania. Silne emocje budził zarówno tekst, jak i klimat piosenki. Wielu muzyków dopiero przeczuwało, że potrzebuje ona artysty, który potrafi przedstawić ją w sposób kompletny. Dla Hendrixa utwór okazał się idealnym materiałem do stworzenia własnej, przełomowej interpretacji.
"Hey Joe" zmieniła światową muzykę. Jimi Hendrix to rewolucja
Chas Chandler, były basista The Animals, usłyszał wersję Tima Rose’a i zobaczył w niej ogromny potencjał. Gdy przypadkiem trafił na występ Jimiego Hendrixa w nowojorskim Café Wha?, natychmiast dostrzegł artystę, który może przekuć ten potencjał w coś wyjątkowego. Hendrix już wtedy miał "Hey Joe" w repertuarze. Wykonywał ją naturalnie i bez wysiłku. Po krótkim czasie Chandler zabrał go do Londynu i sformował The Jimi Hendrix Experience.
"Hey Joe" nagrano 23 października 1966 roku. Hendrix czerpał z wersji Rose’a, lecz dodał intensywność i ekspresję, które odróżniały jego interpretację od każdej wcześniejszej. Gitara nadawała utworowi zupełnie nowy wymiar. Muzycy byli skupieni, pełni determinacji i debiutowali w warunkach, które zmuszały ich do kreatywności.
Drugą stronę singla uzupełniono kompozycją, którą Hendrix stworzył niemal na poczekaniu. "Stone Free", nagrana na początku listopada 1966 roku, stała się manifestem wolności i niezależności. Z czasem wyrosła na jeden z najważniejszych utworów granych podczas koncertów zespołu. Surowe brzmienie pokazywało, że Hendrix potrafił nie tylko interpretować cudze kompozycje, lecz także błyskawicznie tworzyć własne.
Droga na listy przebojów. Sukces, który stworzył wirtuoza gitary
Singiel "Hey Joe" ze "Stone Free" ukazał się 16 grudnia 1966 roku. Początkowo wydany przez Polydor, szybko zdobył popularność w Wielkiej Brytanii. Wszedł na listę UK Singles Chart na 41. miejsce. W styczniu dotarł do pierwszej dziesiątki. Najwyższa, szósta pozycja potwierdziła, że Brytyjczycy błyskawicznie docenili talent Hendrixa.
W Stanach Zjednoczonych sytuacja wyglądała inaczej. Wydany w maju 1967 roku singiel miał zmienioną stronę B. Choć część słuchaczy kojarzyła wcześniejsze wersje piosenki, wykonanie Hendrixa nie trafiło na listy Billboard Hot 100. Większy sukces na tym rynku odniosła późniejsza wersja grupy Marmalade. Interpretacja The Jimi Hendrix Experience zapisała się w historii jako najbardziej rozpoznawalna.
Dla wielu odbiorców na świecie, w tym w Polsce, "Hey Joe" od początku była nierozerwanie związana z Hendrixem. Debiutancki singiel stał się dla niego przepustką do międzynarodowej kariery. Zaledwie kilka miesięcy później świat usłyszał "Purple Haze", które poszerzyło jego możliwości jako kompozytora i gitarzysty.