Ta piosenka Lady Pank jest wyjątkowa. Borysewicz: "Nie wiedziałem, jak go ująć"
Fani Lady Pank celebrują, ponieważ kilka dni temu dostali prezent w postaci nowej płyty "LP 45". Na tym krążku znajduje się utwór, który jest wyjątkowo istotny dla Jana Borysewicza. I to nie tylko dlatego, że sam go zaśpiewał.
- Lady Pank zaprezentował 28 listopada swój nowy krążek "LP 45".
- Wydawnictwo zawiera dziesięć świeżych numerów.
- Jeden z nich ma niezwykle osobisty charakter dla Jana Borysewicza.
Znaczną większość klasyków Lady Pank wyśpiewał Janusz Panasewicz. Jan Borysewicz, który jest gitarzystą i kompozytorem, rzadko próbował sił na wokalu. "Bez satysfakcji", "Czas na mały blues" czy "Mała Lady Punk" to jedne z wyjątków śpiewanych przez niego. Teraz dorzucił do tej listy piosenkę "F33" z albumu "LP 45".
Rozwiąż quiz o hitach Lady Pank. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Ikoniczne hity Lady Pank. Wstyd nie znać 50 proc.
Jan Borysewicz nie kryje, że ta piosenka jest dla niego wyjątkowa
W rozmowie z magazynem "Teraz Rock" Jan Borysewicz opowiadał o płycie "LP 45". Wyjawił, że na nowym albumie Lady Pank to właśnie utwór "F33" jest najbliższy jego sercu. Stwierdził wręcz, że "to jeden z najważniejszych dla niego utworów Lady Pank".
Tytuł wspomnianej piosenki nie jest przypadkowy - to w istocie kod Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 dla nawracających zaburzeń depresyjnych. To właśnie depresji dotyczy napisany przez samego Borysewicza tekst.
Legendarny gitarzysta tłumaczył:
Bardzo lubię ten utwór. On jest poświęcony mojej bliskiej osobie. Nie wiedziałem, jak go ująć. Najpierw myślałem, żeby go zrobić instrumentalnie. Potem trochę tak, jak "Pokręciło mi się w głowie". Nagle sobie przypomniałem o nawracającej depresji i że fajnie by było, żeby tekstem objąć ten utwór.
Nowa płyta i "stare dobre brzmienia"
Dziewiętnasty studyjny album Lady Pank, zatytułowany "LP 45", znalazł się w sprzedaży 28 listopada br., a wcześniej był promowany singlami "Motyle", "Uciekaj" oraz "Kalifornia". Wydawnictwo to w sporej mierze powrót do pełnych gitarowych brzmień korzeni.
Jednocześnie Jan Borysewicz zapewniał, że - pomimo tego - nie ma tam mowy o sztampowości i jednowymiarowym podejściu. Jak oznajmił na łamach "Teraz Rocka" jeszcze przed premierą krążka:
Płyta jest bardzo różnorodna, od numerów lajtowych, jak "Motyle" w hołdzie dla naszych fanów, po utwory bardzo mocne, wręcz w stylu AC/DC. Jest też jeden z bardzo ładną, nietypową harmonią. Każdy będzie inny, ale będzie też utwór bardzo w stylu wczesnego Lady Pank.