advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Shoegaze na sterydach i industrialny jazgot. Tak brzmi nowa płyta Popsysze

3 min. czytania
22.01.2026 12:31
Zareaguj Reakcja

Popsysze to gdański zespół, działający od 2008 r., który lubi łączyć alternatywne, mocniejsze rockowe brzmienia z eksperymentalnym podejściem. Już 30 stycznia wyjdzie piąty album studyjny formacji, zatytułowany "Powięź". Czego można się po nim spodziewać?  

Napływ rockowej awangardy z Pomorza. Popsysze wraca z nowym albumem
Napływ rockowej awangardy z Pomorza. Popsysze wraca z nowym albumem
fot. Oskar Szramka / materiały prasowe
  • Ostatni album grupy Popsysze, "Emisja", pochodzi z 2022 r.
  • Niebawem w sprzedaży ukaże się jego następca w postaci krążka "Powięź".
  • To dobra propozycja dla tych, którzy poszukują w rocku intrygujących, mocnych, awangardowych, ale i przestrzennych brzmień.

Popsysze tworzą wokalista i gitarzysta Jarosław Marciszewski, basista Sławomir Draczyński oraz perkusista i wokalista Jakub Świątek. W 2012 r. wkroczyli na rynek wydawniczy z płytą "Popstory". Potem przyszły krążki "Popsute" (2015), "Kopalino" (2017) i "Emisja" (2022), na których coraz bardziej przechodzili z dynamicznego garage rocka ku post-rockowi i eksperymentom.

Rozwiąż quiz o rocku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Koszmarnie trudny QUIZ dla fanów rocka. Od 15/20 bijemy brawo!

1/20 W którym roku The Beatles wydali album "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band"?

Nowa płyta Popsysze

Za parę dni dyskografia Popsysze zostanie poszerzona o kolejny tytuł. 30 stycznia premierę będzie miał piąty album zespołu pt. "Powięź" (wydany na CD i longplayu). Płyta zmiksowana przez Michała Zienkowskiego z Nene Heroine jest promowana singlem "Nienasycenie", który jest już dostępny w sieci.

"Powięź" zawiera siedem utworów. Jak zapewnia zespół, są one "rozwinięciem formuły, opartej na swobodnym eksperymentowaniu z brzmieniem i strukturą w taki sposób, aby wydobyć z nich osobisty, nieco emocjonalny, a momentami dość zaskakujący charakter".

Oglądaj

Na temat nowej płyty Popsysze dodano:

Muzycy eksplorowali gatunki, wyrastające z tradycji psychodelicznej elektroniki, utrzymanej w duchu krautrocka, by znaleźć dla niej ujście w postrockowej przestrzeni [...]. Gdzieniegdzie delikatnie do głosu dochodzą fascynacje tria afro beatem i desert bluesem, który, nieco przytłumiony, zniekształcony, wybrzmiewa z oddali. Spora dawka elektroniki nadaje albumowi Popsysze nowego wyrazu, intensyfikując to, co wcześniej było tylko nieco delikatnie zaakcentowane.

Ich nie można zaszufladkować

Członkowie Popsysze podkreślają, że w przypadku "Powięzi" nie ma mowy o rewolucji względem wcześniejszych płyt. Muzycy skupiają się na "naturalnym rozwoju zespołu", który "nieustannie poszukuje" nowych rozwiązań. Rzeczywiście, tej polskiej kapeli nie można zaszufladkować.

Przeciwnie. Każdy z siedmiu zawartych na nowej płycie numerów udowadnia, że nie ma tutaj mowy o sztampowości, stagnacji czy stawianiu na bezpieczne, łatwe, komercyjne rozwiązania.

Redakcja poleca

Otwierające "Nero 1" wprowadzą nas w rockowy świat Popsysze dynamicznymi bębnami i wyrazistymi, hipnotyzującymi gitarami. Zgodnie z tym, o czym zapewniali gdańszczanie, w drugiej części kawałka gdzieś głęboko w tle wybrzmiewają bardzo subtelne afrobeatowe i bluesowe naleciałości.

"Nero 2" to bardziej eksperymentalna, elektroniczna wariacja na temat wcześniejszej piosenki. Na tle wolnego bitu utopione w głębokim echu przytłumione wokale i pojedyncze dźwięki gitary tworzą przestrzenny klimat łączący trip-hop i post-rock z delikatnie industrialnym i psychodelicznym, a momentami wręcz ambientowym twistem.

Na tę premierę warto czekać

Główny, pulsujący od basu singiel "Nienasycenie" rozwija się dość długo. Potem jest jednak niczym muzyczny rollercoaster: wchodzi w psychodeliczno-industrialne nuty, niemal jazgot (acz z tych przyjemnych, wciągających); następnie nabiera na chwilę delikatnie  progrockowego brzemienia; po czym znowu wraca na drugi biegun – do industrialu. Z pozoru znużony wokal sprawia z kolei, że brzmi to niemal jak "shoegaze na sterydach".

"Mrugnięcie" jest jeszcze mocniejsze, momentami przechodzące od post-rocka pod nietypowe połączenie, brzmiące jak industrialny rock i alternatywny metal jednocześnie (troszeczkę jak skromniejsza wersja TOOL). Zadziwiająco dobrze wplatają się tutaj "offbeatowa" perkusja i riffy przywodzące na myśl lekko arabskie klimaty.

Jeszcze bardziej intryguje, zdecydowanie bardziej przestrzenne i wypełnione pogłosami, psychodeliczno-postrockowe "Mrugnięcie 2".

Redakcja poleca

"Przesył" to też połączenie post-rocka i progresywnego rocka, które jednak na tle pozostałych, dość mrocznych kawałków zostało częściowo rozjaśnione, ocieplone dzięki riffowi. Na koniec jednak przerodziło się w niemal progresywny metal.

Na koniec albumu mamy jeszcze żywsze "Fomo", które jest niczym psychodeliczny rock w rytmie afrobeat. To dobra klamra muzyczna. Tytuł wspomnianej piosenki dobrze też opisuje tematykę krążka, na którym są prowadzone rozważania nt. wpływu nowoczesnych technologii i mediów społecznościowych na ludzi.

Premiera 30 stycznia 2025. Warto czekać, aby później zatopić się w zaskakujących dźwiękach. Koncert premierowy w gdańskim klubie Żak 31 stycznia. Jako support wystąpi duet Glassmillk.

Źródło: materiały prasowe, RockRadio.pl