Miała być spłatą za dług. Zaginiona gitara Stonesów odnaleziona
The Rolling Stones zarejestrowali dziesiąty album zatytułowany "Exile on Main St." w maju 1972 roku. Podczas sesji nagraniowych wykorzystywali wyjątkowy instrument, który niedługo później zaginął na pół wieku. Właśnie odnaleziono go jednak wśród darowizn dla jednego z nowojorskich muzeów.
- The Rolling Stones zarejestrowali materiał na "Exile on Main St." w maju 1972 roku.
- Po nagraniach unikatowa gitara miała zostać skradziona.
- Instrument został odnaleziony po przeszło pięciu dekadach.
The Rolling Stones nagrywali "Exile on Main St." partiami w kilku różnych miejscach. Prace rozpoczęły się w londyńskim studiu Olympic Studios. Potem muzycy pracowali nad materiałem w piwnicy wynajętego domu nieopodal Nicei. Zespół wykorzystywał również własny mobilny wóz nagraniowy. Wtedy miało dojść do utraty cennej gitary.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. The Beatles czy The Rolling Stones? 16/20 kultowych przebojów to mus!
The Rolling Stones stracili cenną gitarę
Tą gitarą był Gibson Les Paul Standard z 1959 roku, charakteryzujący się rzadkim wykończeniem typu sunburst. Instrument był wyjątkowy nie tylko ze względu na wzór. Keith Richards wykorzystał ten egzemplarz podczas debiutanckiego występu Stonesów w programie "The Ed Sullivan Show" w październiku 1964 roku.
Instrument należał później do Micka Taylora, ówczesnego gitarzysty The Rolling Stones, który odkupił go od Richardsa. Ślad po nim zaginął w okolicach 1971 roku podczas nagrań we Francji. Gitara miała zostać skradziona z Villi Nellcôte.
Historia związana z instrumentem ma jednak charakter poszlakowy. Mówi się, że kradzieży dokonali lokalni handlarze środków psychoaktywnych, którym Richards miał być winien pieniądze. Oprócz Gibsona przestępcy mieli zabrać także 7 innych gitar oraz saksofon.
Zagadkę rozwiązało muzeum
Do prawdziwego przełomu w tej sprawie doszło w maju 2025 roku. Wtedy to Metropolitan Museum of Art z Nowego Jorku powiadomiło o nietuzinkowym "darze". Organizacja miała otrzymać kilkaset gitar wykonanych w latach 1920–1970. Wśród nich miał się znajdować skradziony Les Paul.
Marlies Damming, menedżerka Micka Taylora, potwierdziła autentyczność gitary. Wskazała przede wszystkim na zgodność charakterystycznego wzoru znajdującego się na instrumencie z tym, który znajdował się na zaginionym egezmplarzu.
Istnieje mnóstwo zdjęć Micka Taylora grającego na tej gitarze – była jego głównym instrumentem aż do momentu, gdy zniknęła. Co ciekawe, stare modele Les Paul z końca lat 50. słyną z wyjątkowego wzoru słojów – powiedziała w wywiadzie dla Page Six.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!