Kultowy hit lat 80. miał pożyczony tekst. "Bezczelna kradzież"
Mr Zoob to legenda polskiego rocka alternatywnego. Koszalińska grupa kojarzona jest przede wszystkim z nieśmiertelnego przeboju "Mój jest ten kawałek podłogi". Za powstanie piosenki odpowiedzialny był głównie perkusista Waldemar Miszczor. Jednakże z okazji 64. urodzin muzyka przyjrzymy się historii innego utworu.
- Mr Zoob to kultowy zespół grający rocka alternatywnego.
- Największe przeboje grupy to "Mój jest ten kawałek podłogi" oraz "Kartka dla Waldka".
- Z okazji 64. urodzin Waldemara Miszczora przyjrzymy się historii tej drugiej piosenki.
Mr Zoob założono w 1983 roku, a pierwotny skład formacji tworzyli: Jakub Grabski, Jacek Paprocki, Jerzy Charkiewicz, Grzegorz Rewers oraz Waldemar Miszczor. Ostatni z członków miał szczególny wkład w twórczość formacji. Jednakże za powstanie tej konkretnej piosenki odpowiedzialny był przede wszystkim tekściarz Grzegorz Tomczak.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz muzyczny z prawdziwego zdarzenia. Tylko rockowy mocarz zgarnie 20/20
Hit lat 80. z pożyczonym tekstem
Jarosław Polit, właściciel warszawskiego Plakatonu, wspomniał na Facebooku przybliżoną historię powstania szlagieru Mr Zoob. W opublikowanym wpisie powołał się na relację poety Waldemara Chylińskiego. Post rzuca nowe światło na genezę kawałka "Karka dla Waldka".
Napisałem dla Eli Adamiak tekst "Szary blues", który zaczynał się od słów "Przejeżdża mi tramwaj przez śniadanie...". Po kilku latach nagle słyszę na festiwalu, jak młody zespół Mr Zoob śpiewa "Mój jest ten kawałek podłogi..." i tuż po tej piosence zaczyna inną, ze słowami "Tramwaj przejechał mi przez śniadanie" - czytamy.
Chyliński ewidentnie nie był zadowolony z tego, co słyszy.
W tym momencie zagrzałem się. "Co za bezczelna kradzież" - pomyślałem. Ale kiedy doszło do refrenu, usłyszałem: "Nie gniewaj się Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja". Obśmiałem się jak norka. Znałem Grzegorza Tomczaka, który napisał dla nich ten tekst - przekazuje Polit dalej.
Jak się okazuje, tekst do utworu "Kartka dla Waldka" powstał na chybił trafił.
Kiedy się spotkaliśmy, spytałem: "Powiedz Grzesiu, jak do tego doszło?" A on, że dostał zamówienie na tekst. I chodził w domu od ściany do ściany, szukając pomysłu. I za cholerę nie wiedział, jak zacząć. Zerknął na półkę i zobaczył mój tomik. Pomyślał: "zobaczę, co mi się otworzy". I otworzył mu się "Szary blues". To było to. Ale jak doszedł do refrenu, to mnie za ten tramwaj przeprosił - dodał na koniec.