John Porter wprost o PRL. Tak w latach 70. przywitali go Polacy
John Porter był gościem Mariusza Stelmaszczyka w programie Niezły Gość Rock Radia. Muzyk wspomina swoje początki w Polsce lat 70. i podkreśla, że to niezwykli ludzie przyciągnęli go bardziej niż widoki za oknem! Zdradza też, jaki będzie odświeżony album "Helicopters ’45" i jak reagowała na jego twórczość cenzura PRL.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak John Porter podchodzi do swoich dawnych utworów.
- Sprawdź, dlaczego Niezły Gość Rock Radia uważa powrót do starych aranżacji za błąd.
- Posłuchaj, co muzyk wspomina po przyjeździe do Polski w latach 70.
John Porter powraca do muzycznych korzeni. "Refill" to nowa, a właściwie odświeżona, wersja jednego z pierwszych utworów artysty. To także drugi po "Ain’t Got My Music" singiel zapowiadający jubileuszowy album "Helicopters ’45", który ukazuje się z okazji 45-lecia kultowego debiutu Portera z 1980 roku. "Helicopters ’45" nie wraca, żeby wspominać stare czasy - to głośny, surowy powrót do korzeni rocka.
Jubileusz i "comeback" Johna Portera
Z okazji okrągłego jubileuszu artysta odwiedził Rock Radio i program Niezły Gość. Wyjawił, jak dziś traktuje swoje "stare" kawałki. Zdradził, że wciąż je gra, ale najważniejsze, to wciąż się rozwijać i prezentować je w nieco innych odsłonach i aranżacjach:
Teraz po prostu gram te kawałki obecnie. Uważam, że to jest duży błąd niektórych comebacków, w tym sensie, że grasz tak, jak kiedyś było. I to jest duży błąd, bo wtedy to tak, jakby człowiek się nie rozwinął w życiu artystycznym. Ja po prostu te piosenki gram tak, jakbym grał teraz, w takim nowoczesnym brzmieniu. To znaczy nie ma to jakiś drastycznej zmiany aranżacji. Ale jest taki zawsze ukłon, ale mimo wszystko jest takie odświeżenie - powiedział John Porter w Rock Radiu.
To ludzie najbardziej go przyciągnęli
Mariusz Stelmaszczyk zapytał też Niezłego Gościa Rock Radia jak wspomina Polskę lat 70. Właśnie wtedy przyjechał tu po raz pierwszy. Co zobaczył za oknem? A może zachwyciło go coś innego? Muzyk zdradził, że mieszkał w Warszawie na Saskiej Kępie, która była dość artystyczną dzielnicą. Jednak to, co najważniejsze, to... ludzie:
Ja mam duże szczęście, bo ja spotkałem bardzo fajnych ludzi po przyjeździe do Polski. To, co tam było za oknem, po prostu nieważne było. Najważniejsze, że znam fajnych ludzi. No ale tak oczywiście na pewno, jak jechałem pociągiem, ktoś czekał po drugiej stronie, żeby mnie przywitać i tak dalej. To było najważniejsze dla mnie doświadczenie, bo w Anglii, gdzie staramy się być friendly, nie zawsze jesteśmy tacy do końca. Jeżeli dostaniesz herbaty od Anglików, to jest duży sukces. W Polsce to w ogóle wszystko, od razu po prostu... - podsumował John Porter.
Więcej o PRL i tym, jak walijski artysta odbierał sytuację polityczną i społeczną w Polsce usłyszysz w podcaście Niezły Gość Rock Radia!
Trasa koncertowa "Helicopters '45"
- 18.10 – Częstochowa | Teatr Mickiewicza19.10 – Łódź | Festiwal Soundedit,
- 11.11 – Gdańsk | Stary Maneż,
- 15.11 – Kraków | Nowohuckie Centrum Kultury,
- 25.11 – Wrocław | Stary Klasztor,
- 26.11 – Warszawa | Klub Stodoła,
- 27.11 – Lublin | Radio Lublin,
- 29.11 – Szamotuły | Szamotulski Ośrodek Kultury,
- 30.11 – Szczecin | Dom Kultury Krzemień,
- 05.12 – Ełk | Ełckie Centrum Kultury,
- 16.12 – Tarnów | Kino Marzenie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!