Dramat na koncercie Oasis. Nie żyje 40-letni mężczyzna
Sobotni koncert Oasis na Wembley zakończył się tragedią. Śmierć poniósł 40-letni mężczyzna. Inne osoby, które udały się na koncert zespołu braci Gallagher, a także sami muzycy, nie kryją szoku. Policja natomiast apeluje o pomoc.
- Bracia Gallagher z zespołu Oasis powrócili na scenę.
- Jeden z koncertów grupy miał tragiczny finał. Nie żyje 40-latek.
- Policja wystosowała apel o pomoc. Trwa ustalanie przyczyn wypadku.
Zespół Oasis po 16 latach postanowił się reaktywować i w lipcu ruszył w trasę Oasis Live '25. W jej ramach zagra łącznie 41 koncertów, z czego siedem na stadionie Wembley. W sobotę 2 sierpnia odbył się jeden z nich. Niestety zakończył się tragicznie – śmiercią fana.
Rozwiąż quiz o rocku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz muzyczny z prawdziwego zdarzenia. Tylko rockowy mocarz zgarnie 20/20
Podczas koncertu Oasis zginął mężczyzna
Sobotni koncert Oasis rozpoczął się o godz. 20:15, a dwie godziny później, pod jego koniec, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o rannym mężczyźnie w wieku ok. 40 lat. Jego obrażenia – jak przekazał rzecznik londyńskiej policji – "wskazywały na upadek z dużej wysokości".
Mężczyźnie na pomoc od razu ruszyli ratownicy medyczni na stadionie Wembley, przyjechało też pogotowie. Niestety jego życia nie udało się uratować. W istocie stwierdzono śmierć na miejscu. W oświadczeniu rzecznicy stadionu poinformowali, że powiadomiona o zdarzeniu rodzina zmarłego mężczyzny "otrzymuje wsparcie od specjalnie przeszkolonych funkcjonariuszy policji".
Zespół Oasis również wystosował oświadczenie dla mediów. Bracia Gallagher wraz z resztą składu zaznaczali, że w obliczu śmierci swojego fana są "wstrząśnięci i zasmuceni". Dodali, że "składają swoje szczere kondolencje rodzinie i przyjaciołom zmarłego".
Zadedykowali mu też podczas kolejnego koncertu na Wembley utwór "Live Forever". Jak stwierdził Liam Gallagher: "To dla wszystkich, którzy nie mogą tu dziś być, ale są, jeśli wiecie, co mam na myśli. Czyż nie wyglądają uroczo? Żyjcie wiecznie".
Bracia Gallagher w szoku, a policja prosi o pomoc
Tymczasem śledztwo dotyczące śmierci fana na koncercie Oasis wciąż trwa. Niebawem ma trafić w ręce przedstawicieli Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia. Na razie jednak zajmuje się nim policja i prosi o pomoc wszystkich, którzy w sobotę wieczorem byli na Wembley i mogą posiadać w tej sprawie jakiekolwiek informacje.
Funkcjonariusze wskazują, że grupa Oasis zagrała wyprzedany koncert na obiekcie, który może pomieścić ok. 90 tys. osób. W związku z tym jest prawdopodobne, iż ktoś mógł zobaczyć bądź nagrać telefonem komórkowym (nawet nieświadomie) coś, co pomoże w rozwikłaniu sprawy i wyjaśnieniu okoliczności śmierci 40-latka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!