W jej domu kręcono "Kevina". "Czołgaliśmy się pod oknami"
Oglądanie filmu "Kevin sam w domu" to jedna z najpopularniejszych świeckich tradycji świątecznych w Polsce. W tym roku mija 35 lat od premiery kultowego komedii familijnej. Mimo upływu czasu na jaw wciąż wychodzą kolejne smaczki związane z produkcją. W tym domu mały Kevin został sam w święta.
- "Kevin sam w domu" to nieodłączny element świąt wielu Polaków.
- Mimo 35 lat od premiery dowiadujemy się kolejnych detali związanych z filmem.
- W tym domu kręcono kultową komedię familijną.
"Kevin sam w domu" debiutował w Stanach Zjednoczonych w listopadzie 1990 roku. Do Polski zawitał zaś dwa lata później. W pewnym momencie filmowy dom McCallisterów zmienił właścicieli, osiągając przy sprzedaży zawrotną cenę ponad 1,5 miliona dolarów. Tak była mieszkanka posiadłości wspominała współpracę z filmowcami.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Arcytrudny quiz świąteczny. Rozpoznaj 20/20 aby nie dostać rózgi
Tam kręcili "Kevina samego w domu"
Większość scen nakręcono w Chicago oraz okolicach. Natomiast sam dom McCallisterów znajduje się w niewielkiej miejscowości Winnetka. Podczas realizacji filmu budynek zamieszkiwała rodzina 6-letniej wówczas Laury Abendshien. Kobieta podczas rozmowy z "This Morning" udzielonej w 2021 roku opowiedziała, jak wyglądało życie na planie "Kevina samego w domu".
Byliśmy w domu praktycznie przez cały okres kręcenie Kevina, który był kręcony przez 4-5 miesięcy. Żeby uniknąć pojawienia się w danej scenie, czołgaliśmy się pod oknami z pokoju do pokoju, szczególnie wieczorami, kiedy łatwiej było przypadkiem pojawić się w kamerze - opowiadała Abendshien.
Kevin siedział w jej pokoju
Między kolejnymi scenami Kevin, czyli Macaulay Culkin wraz z bratem Kieranem przebywali większość czasu w pokoju Laury.
Culkin korzystał z mojego pokoju do nauki ze swoim nauczycielem i jego bratem, który grał jego kuzyna Fullera. On nie grał tak dużo, więc spędzał czas w moim pokoju - mówiła.
Dom stał się atrakcją turystyczną
Dom rodziny Abendshien niespodziewanie stał się okoliczną atrakcją turystyczną.
Wiedzieliśmy, że w naszym domu dzieje się coś wyjątkowego, gdy kręcili film, ale żadne z nas nie podejrzewało, że to będzie taki hit i że będzie miał swoich fanów na całym świecie - wspominała kobieta.
Pod dom zaczęli przychodzić przypadkowi ludzie, którzy chcieli zrobić zdjęcie.
To było tak surrealistyczne, kiedy film wyszedł i nagle w wakacje 1990 samochody ustawiały się na ulicy i ludzie chcieli zobaczyć, sfotografować ten dom i doświadczyć tej magii osobiście. To było dla nas bardzo nowe, ale nauczyliśmy się to kochać, ponieważ to pokazało nam, jak ludzie dzielili się magią tego filmu - dodała Laura Abendshien.