Tak zaczynał Maciej Kurowicki. "Wylądowaliśmy w dziwnym miejscu"
Maciej Kurowicki jest kimś, kogo nie trzeba przedstawiać fanom polskiej sceny rockowej. W końcu mowa o wokaliście zespołu Hurt i przy okazji – ostatnim gościu audycji, nomen omen, "Niezły Gość" Rock Radia. W rozmowie z Mariuszem Stelmaszczykiem zdradził, jak wyglądały jego początki w roli rockmana.
- Maciej Kurowicki był "Niezłym Gościem" Rock Radia.
- Wokalista Hurt opowiedział m.in. o pierwszej trasie koncertowej zespołu.
- Początki młodych rockmanów okazały się prawdziwą, jak określił Kurowicki, "masakrą".
Maciej Kurowicki, znany też pod pseudonimem artystycznym "Kanadyjczyk", jest w składzie Hurt już od 1992 roku. Zresztą trudno się dziwić tak długiemu stażowi – w końcu Kurowicki to nie tylko wokalista, ale i założyciel tego rockowego bandu.
Maciej Kurowicki o początkach zespołu Hurt
W rozmowie z Mariuszem Stelmaszczykiem wokalista Hurt zdradził m.in., jak wyglądała pierwsza trasa koncertowa zespołu. Maciej Kurowicki przyznał, że realia okazały się znacząco odmienne od wyobrażeń przeciętnego słuchacza ciężkich brzmień o codzienności gwiazd rocka. Na dodatek młodych mężczyzn wręcz wykańczała konieczność występowania dzień w dzień – i tak aż przez pół roku.
Po raz pierwszy byłem chłopakiem w trasie. [...] To trochę taki "rock and roll" w trasie, nie? [...] Nie, nie, to [...] była po prostu masakra! Graliśmy koncerty na bardzo dużych festiwalach, ale graliśmy te koncerty chwilami codziennie, bo to było właściwie skupione na pół roku, na sześciu miesiącach – opowiadał Maciej Kurowicki w "Niezłym Gościu" Rock Radia.
Koncert, który zapamiętał na całe życie
Jednym z najbardziej pamiętnych koncertów z tamtego okresu był występ w Piotrkowie Trybunalskim. Hurt grał wówczas dla kilkunastu osób. Rockmani od początku feralnego wydarzenia borykali się z problemami technicznymi. Najgorsze okazało się jednak zachowanie jednego z fanów, który naruszył fizyczną nietykalność gitarzysty. I to na oczach jego kolegów oraz widowni!
Graliśmy taki koncert, pamiętam kiedyś w Piotrkowie Trybunalskim, na którym było siedemnaście osób. [...] Połowa nagłośnienia nie działała i pamiętam, że w połowie koncertu mniej więcej do naszego gitarzysty, który miał obroże psa na szyi i pomalowane oczy i machał, grając na gitarze, [...] podleciał gość, chwycił go za głowę, włożył mu język do gardła.
Gdy muzycy z Hurt kładli się spać, liczyli, że najgorsze jest już za nimi. Niestety, okazało się, że w ich łóżkach są... martwe muchy. Ostatecznie muzycy czuli tak potężne zmęczenie, że położyli się mimo wszystko. Rano czekała ich jednak nieprzyjemna niespodzianka.
Potem wylądowaliśmy w dziwnym miejscu noclegowym, gdzie każdy na łóżkach miał mnóstwo martwych much. [....] Okazało się rano, jak się obudziliśmy, [...] że jesteśmy "utopieni "– między kołdrami, prześcieradłami są setki much!
Całej rozmowy posłuchasz w naszym podcaście "Niezły Gość" Rock Radia.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!