Rod Stewart nie owija w bawełnę. Bez tego nie zagra. "Tymczasem świat głoduje"
Rod Stewart w tym roku ma mocno zapchany terminarz. Teraz szykuje się do festiwalu Glastonbury. W nowym wywiadzie opowiedział o tym, co musi znaleźć się w jego garderobie przed koncertem, i bez czego nie jest w stanie zagrać.
- Rod Stewart to niekwestionowana ikona muzyki.
- 80-letni brytyjski gwiazdor nadal intensywnie koncertuje.
- Przed udziałem w festiwalu Glastonbury zdradził kulisy swoich występów. To przyznał prosto z mostu nt. swoich wymagań.
Rod Stewart na przestrzeni blisko sześciu dekad zapisał się złotymi zgłoskami w annałach światowej muzyki, nie tylko tej rockowej. Autor hitów "Baby Jane", "Young Turks” czy "Do Ya Think I'm Sexy" do dzisiaj cieszy się bardzo dużą popularnością i przyciąga na swoje występy tłumy. Oto, jak się do tych występów przygotowuje.
Rozwiąż quiz o rocku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz muzyczny z prawdziwego zdarzenia. Tylko rockowy mocarz zgarnie 20/20
Rod Stewart jest pełen wigoru
Rod Stewart w przyszłym roku zamierza – jak stwierdził w sieci – skupić się na graniu "bardziej intymnych" koncertów w mniejszych salach. Na razie jednak jeszcze błyszczy na tych największych scenach przed wielką publicznością. Gwiazdor na początku czerwca musiał odwołać jeden z występów w ramach rezydentury w Caesars Palace w Las Vegas, ponieważ "źle się czuł", ale ostatnio zapewniał, że czuje się już lepiej.
Niedługo czekają go trasy koncertowe w Ameryce Północnej i Europie. Najbliżej w kalendarzu jest jednak jego występ na festiwalu Glastonbury. Pojawi się tam na głównej scenie 29 czerwca.
W niedawnym wywiadzie dla "Radio Times" Rod Stewart wyjawił, że będzie grał półtorej godziny, po tym, jak "wybłagał" od organizatorów "chociaż piętnaście minut więcej". Na scenie pojawią się z nim też goście specjalni, w tym Ronnie Wood z The Rolling Stones (z którym artysta kiedyś grał w Faces).
Gwiazdor przyznał, że bez tego nie zagra. "Piję to od 40 lat"
W tej samej rozmowie Rod Steward stwierdził, że jego struny głosowe "wymagają szczególnej opieki", ponieważ "są dla niego jak złoto". Jak więc o nie dba? Opowiedział o tym, co robi tuż przed koncertem:
Zawsze płuczę gardło i piję rum z colą. Robię to od 40 lat. Poza sceną tego nie ruszam… (...). Kiedy czuję, że tracę głos, rozpoczynam też to, co nazywają "odpoczynkiem głosowym".
Jak tłumaczył 80-latek, zakłada wtedy na szyję kartkę z napisem: "Nie mogę mówić" i milczy przez pół godziny. Podkreślił, że "to niesamowite, jak głos po tym powraca".
Rod Stewart powiedział też "Radio Times", że w swoim riderze nie ma wcale wygórowanych zachcianek przed koncertami. Wręcz przeciwnie.
Spojrzałem ostatnio na rider i pomyślałem: skąd tyle tego g****? Powiedziałem: “Potrzebuję tylko kilku butelek wina i chipsów, i to wszystko”. A tam było tylke cholernych rzeczy! Co ja z nimi zrobię? Żadnego hummusu, ale są za to wielkie stosy bananów i jabłek! Tymczasem świat głoduje. Muszę coś z tym zrobić. Dzięki, że mi przypomnieliście – tłumaczył.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!