Kim była "córka" Freddiego Mercury'ego? Odeszła w wieku 48 lat
W brytyjskich mediach 15 stycznia pojawiły się wieści o śmierci "B" – tajemniczej kobiety, która utrzymywała, że jej ojcem był Freddie Mercury. 48-latka zmarła w wyniku nowotworu, co potwierdził jej mąż, Thomas.
- Nie żyje rzekoma córka ikony Queen, Freddiego Mercury'ego.
- O kobiecie, podającej się jako "B", zrobiło się głośno w zeszłym roku.
- To wtedy zdradziła na łamac biografii "Love, Freddie", że była jego nieślubną córką.
Informację o śmierci rzekomej córki Freddiego Mercury'ego przekazano w brytyjskich mediach w czwartek, 15 stycznia. W rozmowie z "Daily Mail" te przykre doniesienia potwierdził wdowiec po "B", Thomas. Kobieta miała 48 lat. Od dłuższego czasu chorowała na rzadką odmianę nowotworu kości, chordomę.
Rzekoma córka Freddiego Mercury'ego nie żyje
Mąż rzekomej córki Freddiego Mercury'ego przekazał, że kobieta "zmarła spokojnie" i osierociła dwóch synów w wieku dziewięciu oraz siedmiu lat.
Jest teraz ze swoim ukochanym i kochającym ojcem w świecie myśli. Jej prochy zostały rozsypane nad Alpami – wskazał.
Śmierć "B" skomentowała też dla tej samej gazety Lesley-Ann Jones – autorka wydanej jesienią 2025 r. biografii "Love, Freddie", w której ujawniono informację o nieślubnej córce lidera Queen.
Jestem zdruzgotana jej stratą. Stała się ona moją bliską przyjaciółką. Zgłosiła się do mnie z bezinteresownym celem: żeby zdementować plotki i kłamstwa, jakie przez wiele lat opowiadali ludzie na temat życia Freddiego Mercury'ego. Pod koniec życia "B" tylko opowiedzenie prawdy miało dla niej znaczenie. Przez całe cztery lata, kiedy razem pracowałyśmy, była bardzo chora. Miała jednak misję. Siebie i własne potrzeby zawsze stawiała na samym końcu – stwierdziła pisarka.
Twierdziła, że jest córką lidera Queen
Kobieta, która podawała się za córkę Freddiego Mercury'ego, nie chciała wyjawić do końca swojej tożsamości światu i posługiwała się pseudonimem "B". Wiadomo było o niej jedynie tyle, że była lekarką, która urodziła się w drugiej połowie lat 70. jako owoc romansu wokalisty Queen z żoną jego przyjaciela.
Tak o swojej relacji z Freddiem Mercurym "B" napisała w liście do Lesley-Ann Jones, który udostępniło "Daily Mail":
Od chwili moich narodzin i przez ostatnie 15 lat jego życia łączyła nas bardzo bliska i pełna miłości relacja. Uwielbiał mnie i był mi oddany. Okoliczności moich narodzin mogą wydawać się, według standardów większości ludzi, niezwykłe, a nawet oburzające. Nigdy nie umniejszyło to jego zaangażowania w miłość i opiekę nade mną. Dbał o mnie jak o cenny skarb.
Lesley-Ann Jones utrzymywała, że przeprowadzono badania, które potwierdzały, że Freddie Mercury był ojcem "B".
Źródła: "Love, Freddie", "Daily Mail", RockRadio.pl