Green Day rozczarował fanów. "Miał tylko jedno zadanie"
Green Day, ikona pop-punku, zagrał przed rozpoczęciem Super Bowl. Tuż przed wyjściem zawodników na boisko, fani mogli usłyszeć kilka wielkich hitów zespołu. Choć spora cześć odbiorców była zadowolona, że mogła usłyszeć ulubioną grupę, niektórzy byli rozczarowani. Bynajmniej nie z powodu wyboru repertuaru czy samej formy scenicznej.
- Green Day wystąpił przed Super Bowl.
- Grupa wykonała kilka hitów.
- Nie wszyscy fani byli zadowoleni.
Green Day to dla wielu słuchaczy niemal synonim pop-punku. Nic dziwnego, że już samo ogłoszenie, że zespół zagra przed meczem Super Bowl, wywołało spore emocje. Grupa wystąpiła tuż przed wyjściem zawodników Seattle Seahawks i New England Patriots na boisko. Dla wiernych fanów formacji była to nie lada gratka. Muzycy zaprezentowali bowiem kilka kultowych numerów.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rock lat 90. Nie nazywaj się fanem, jeśli nie zdobędziesz 15/20
Na początku Green Day wykonał "Good Riddance". Nie była to jednak zwyczajna wersja, bowiem zespołowi towarzyszyła orkiestra. Widzowie mogli w telewizji zobaczyć natomiast, jak zawodnicy wychodzą na boisko pośród skrzypków, zaś pop-punkowa grupa grała w tle, poza kamerami. Później formacja zagrała medley trzech hitów - "Holiday", "Boulevard of Broken Dreams" oraz "American Idiot".
Green Day pozostał milczący. "Miał okazję coś powiedzieć"
Występ Green Day spodobał się sporej części fanów. Na platformie X pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy. Wiele z nich wyrażało jednocześnie zawód, że zespół grał tak krótko. To jednak nie był oczywiście stricte koncert formacji, a cześć większego show. "Nic nie przebije Green Day, po prostu nic; Potrzebowałem więcej Green Day, ale fajnie, że w ogóle zagrali; Green Day zawsze będzie fantastyczny" - piszą fani.
Wśród licznych pozytywnych opinii pojawiły się również głosy rozczarowania. Nie chodzi jednak o sam występ Green Day, a postawę zespołu, konkretniej - brak wyraźnego stanowiska. Przypomnijmy, że w przeszłości zespół krytykował prezydenta USA Donalda Trumpa, jego działania czy poglądy. Wielu fanów liczyło na to, że grupa wykorzysta Super Bowl, by zrobić to ponownie.
Super Bowl jest jednym z największych wydarzeń w Stanach Zjednoczonych, nie tylko w sporcie. Mecz, a także całe show go poprzedzające, śledzą miliony widzów. Wydaje się to być idealną okazją, by powiedzieć coś, co poniesie się naprawdę szerokim echem. Green Day nie zdecydował się tego zrobić.
Na platformie X pojawiły się komentarze niepocieszonych tym faktem fanów. "Mówicie, że Green Day miał okazję coś powiedzieć, ale... po prostu tego nie zrobił?; Green Day miał tylko jedno zadanie; Moje oczekiwania wobec występu Green Day > występ Green Day" - piszą internauci. Warto dodać, że niedawno Billy Joe Armstrong zwrócił się do funkcjonariuszy ICE (amerykańskiej służby imigracyjnej i celnej), aby "rzucili swoją robotę", dodając, że Donald Trump i jego współpracownicy "porzucą ich jak zły nawyk".
Źródło: Loudwire, X