Dariusz Gizak zdradza kulisy swojej pracy. "Takie coś nigdy nie ma miejsca"
Dariusz Gizak gościł w Rock Radiu. W audycji "Niezły Gość" były oficer policji, dziennikarz, publicysta i pisarz opowiadał o swojej nowej powieści "Prąd wsteczny". Wyjawił, skąd pomysł na serię książek o przygodach detektywa Jacka Kowalika. W rozmowie z Kubą Kaletą zdradził też, jak jego doświadczenie z pracy w policji wpływa nie tylko na jego pisanie, ale także na odbiór literatury i filmów poświęconych pracy mundurowych.
- Dariusz Gizak zawitał do audycji "Niezły Gość" w Rock Radiu.
- Osią rozmowy był drugi tom opowiadający historię detektywa Jacka Kowalika, "Prąd wsteczny".
- Kuba Kaleta pytał Dariusza Gizaka o jego przeszłość w policji, teraźniejszość w literaturze oraz o to, jak te dwa światy się u niego przenikają.
Niezłym Gościem Rock Radia był ostatnio Dariusz Gizak. Rozmówca Kuby Kalety w przeszłości pracował w policji. Potem działał jako kierownik w strukturach ochrony, w tym w warszawskiej prokuraturze okręgowej. Te doświadczenia zaczął później przekładać na pracę dziennikarza i autora książek.
Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Absurdalnie szybki QUIZ z wiedzy ogólnej. 5/10 to wynik prawdziwego eksperta
Dariusz Gizak Niezłym Gościem Rock Radia
Jako pisarz Dariusz Gizak zadebiutował w 1998 r. książką "By(i)łem w ZOMO. Tajemnice plutonów specjalnych milicji". Później publikował na łamach różnych czasopism, w tym "Słynnego detektywa". Do wydawania książek wrócił dopiero w tym roku.
Najpierw w kwietniu do sprzedaży trafiła powieść "Wolta", a w październiku - "Prąd wsteczny". Obie książki to tomy cyklu opowiadającego o pracy detektywa Jacka Kowalika.
W audycji "Niezły Gość" na antenie Rock Radia Dariusz Gizak wyjawił, skąd wziął się pomysł na powrót do książek i stworzenie wspomnianego cyklu powieści. Jak tłumaczył:
Myślę, że zmęczyła mnie krótka forma w "Detektywie". Wymagała dosyć krótkich artykułów, a trafiało się wiele historii, które aż się chciało się pociągnąć dalej... Plus moi znajomi przy spotkaniach, jak opowiadałem różne historie, mówili: "Darek, weź to opisz, bo takie fajne rzeczy opowiadasz, że to aż się prosi opisać". No i w końcu znalazłem czas, żeby tę pierwszą książkę napisać. Myślałem, że będzie jedna, w wydawnictwie stwierdzono, że to musi być seria. No i w ten sposób teraz mam dużo zajęcia (śmiech).
To nagminne błędy w filmach i książkach o policji
W rozmowie z Kubą Kaletą Dariusz Gizak nie krył, że irytują go różne nieścisłości i błędy pojawiające się w innych powieściach i filmach poświęconych policji. Przyznał, że są to "wpadki, na które czytelnik absolutnie nie zwróci uwagi", ale jego one mocno "rażą".
Niezły Gość Rock Radia wymieniał, które błędy są szczególnie częste:
Te słynne sceny filmowe, gdzie jest grupa specjalna, a ja w tych grupach pracowałem... Pokazują, że grupa specjalna wchodzi na zatrzymanie i oni są wszyscy opancerzeni, a z nimi idzie oficer prowadzący z gołą głową i jakimś tam pistolecikiem w ręku... Takie coś nigdy nie ma miejsca, a zawsze jest w filmach.
Rozmówca Rock Radia zwrócił też uwagę na mylenie "śledztwa" z "dochodzeniem", na przedstawianie w książkach i filmach instytucji koronera, którego w istocie w Polsce nie ma, czy na "modne" opisywanie pracy profilerów, gdzie tak naprawdę "u nas się prawie nie używa tego w pracy policyjnej".
Posłuchaj całej rozmowy z Niezłym Gościem Rock Radia:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!