advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Prawo drogowe kontra rzeczywistość. Za ten sygnał dostaniesz mandat

3 min. czytania
06.12.2025 03:35
Zareaguj Reakcja

Dojeżdżasz do korka na autostradzie, gwałtownie hamujesz i odruchowo wciskasz przycisk świateł awaryjnych? Brawo! Właśnie zachowałeś się odpowiedzialnie i zgodnie z europejską kulturą jazdy. Niestety, w świetle polskich przepisów popełniłeś wykroczenie.

Światła awaryjne często używane są niezgodnie z prawem.
Światła awaryjne często używane są niezgodnie z prawem.
fot. Policja Warmińsko-Mazurska
  • Światła awaryjne w korku są zgodne z kulturą jazdy, ale nie z polskimi przepisami.
  • Umiejętne użycie świateł awaryjnych może zapobiec groźnym karambolom.
  • ESS automatycznie uruchamia światła w sytuacjach awaryjnych, promując bezpieczeństwo.

To jeden z największych paradoksów na polskich drogach. Odruch, który w Niemczech czy Austrii jest obowiązkowy i wpajany na kursach, w Polsce wciąż pozostaje w prawnej szarej strefie. Czy grozi nam za to mandat? Dlaczego polski kodeks drogowy nie nadąża za rzeczywistością?

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. Co to za znak? Każdy kierowca musi mieć 20/20!

1/20 Co to za znak?

Martwy przepis kontra zdrowy rozsądek. To mówi kodeks drogowy

Zgodnie z art. 50 Prawa o ruchu drogowym, świateł awaryjnych w Polsce można używać legalnie tylko w ściśle określonych sytuacjach:

  • gdy nasz pojazd ulegnie awarii lub wypadkowi;
  • podczas postoju w miejscu niedozwolonym (wymuszonego uszkodzeniem);
  • w przypadku autobusów szkolnych, gdy wsiadają lub wysiadają z nich dzieci.

Lista jest zamknięta i nie daje pola do interpretacji. Nie znajdziemy na niej punktu "ostrzeganie innych kierowców o nagłym zatorze drogowym" lub "uważaj kierowco, nadciąga niebezpieczeństwo".

Teoretycznie, włączając światła awaryjne podczas gwałtownego hamowania na autostradzie A1 czy drodze ekspresowej S7, narażamy się na mandat za "nieuzasadnione używanie sygnałów świetlnych"

Używanie świateł niezgodnie z ich przeznaczeniem zgodnie z art. 97 kodeksu wykroczeń oraz art. 51 ust. 3 Prawo o ruchu drogowym jest wykroczeniem. Oznacza to, że "mruganie" światłami w podziękowaniu, formie przeprosin czy ostrzegania, bez znaczenia, czy są to kierunkowskazy, światła awaryjne czy też mijania, zagrożone jest mandatem karnym w wysokości 200 złotych oraz 4 punktami karnymi – informują funkcjonariusze policji.
Redakcja poleca

Praktyka wygląda inaczej. Życie wyprzedziło przepisy prawa

Eksperci ds. ruchu drogowego zalecają jednak pominięcie biurokratycznego automatyzmu i racjonalne korzystanie ze świateł awaryjnych. Wielu policjantów zwraca także uwagę, że stosowanie ich będzie dopuszczalne, jeśli informujemy innych kierujących o potencjalnym zagrożeniu na drodze. W przypadku np. podziękowania doradzają jednak gest wykonywany dłonią.

Użycie świateł awaryjnych to uniwersalny, międzynarodowy sygnał: "Uwaga, coś się dzieje! Zwalniam drastycznie!". Na drogach szybkiego ruchu, gdzie samochody jeżdżą średnio 120-140 km/h, kilka mrugnięć pomarańczowych świateł może uratować życie, zapobiegając groźnym karambolom.

Ryzyko otrzymania mandatu za ostrzeganie o korku jest w Polsce praktycznie zerowe. Funkcjonariusze wiedzą, że karanie za dbanie o bezpieczeństwo nie wpłynęłoby pozytywnie na wizerunek formacji. O ile jednak ostrzeganie o korku jest "dopuszczalnym wykroczeniem", to istnieje kilka sytuacji, w których użycie tych świateł uznano za niebezpieczne:

  • Holowany pojazd nie może mieć włączonych świateł awaryjnych. Uniemożliwia to zasygnalizowanie manewru skrętu, co wprowadza chaos i dezorientację u innych kierowców. Zgodnie z prawem, holowane auto musi być oznaczone trójkątem ostrzegawczym.
  • "Parkowanie na chwilę". Włączenie awaryjnych, gdy stajemy na zakazie, by wyskoczyć do paczkomatu czy sklepu, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Przeciwnie – to proszenie się o podwójny mandat: za nieprawidłowe parkowanie i za nadużywanie świateł.
  • Jazda we mgle. Niektórzy kierowcy włączają awaryjne podczas jazdy w gęstej mgle. Do tego służą jednak światła przeciwmgłowe. Mrugające kierunkowskazy mogą sugerować, że auto stoi, co prowokuje innych do gwałtownych, niebezpiecznych manewrów omijania.
Policja negatywnie ocenia przede wszystkim informowanie światłami o trwającej kontroli.
Policja negatywnie ocenia przede wszystkim informowanie światłami o trwającej kontroli.
fot. KMP Białystok

Wiele nowoczesnych samochodów posiada system ESS (Emergency Stop Signal), który podczas awaryjnego hamowania automatycznie uruchamia światła awaryjne lub sprawia, że światła stopu zaczynają pulsować. Technologia i producenci aut widzą potrzebę takiego ostrzegania.