Policja namierzy cię z powietrza. Kierowco, tak unikniesz mandatu
Kierowcy dobrze wiedzą, jak unikać mandatów wlepianych podczas naziemnych kontroli prędkości. Jednakże nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że policja nadzoruje drogi także z powietrza. Wszystko za sprawą technologii, przed którą ciężko się ukryć.
- Prędkość na drogach kontrolują nie tylko naziemne urządzenia.
- Policja monitoruje drogi również za pomocą specjalistycznych dronów.
- Istnieje tylko jeden sposób, aby uniknąć wystawienia mandatu.
Drony w polskiej policji wcale nie są technologiczną nowinką Pierwszy bezzałogowy statek powietrzny trafił bowiem do formacji już w 2012 roku. Zakupiono go wówczas do wsparcia działań terenowych Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Służby Kryminalnej KGP. Obecnie funkcjonariusze dysponują znacznie większą liczbą urządzeń, dzięki czemu mogą wykorzystywać je także do kontroli drogowych.
Rozwiąż quiz o znakach drogowych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Co to za znak? Każdy kierowca musi mieć 20/20!
Kierowco, uważaj na policyjne drony
Wcześniej do prowadzenia obserwacji z góry, policjanci wykorzystywali przede wszystkim helikoptery. Jednakże dzięki upowszechnieniu się dronów, można było stopniowo z nich rezygnować. Nowoczesne urządzenia zaczęły być wykorzystywane nie tylko do poszukiwań i operacji specjalnych, ale także do patroli drogowych.
Zastosowanie dronów w drogówce pozwoliło zaoszczędzić sporo środków, ale także uszczelnić kontrole drogowe. To jednak niekoniecznie dobra wiadomość dla kierowców. Niektórzy będą musieli liczyć się z mandatem za wykroczenie zarejestrowane przez drona. Uważać należy szczególnie w tej jednej sytuacji.
Sposób na uniknięcie mandatu jest jeden
Policyjne drony wykorzystywane są szczególnie na remontowanych odcinkach, na których obowiązuje ruch wahadłowy. Część wyjątkowo niecierpliwych kierowców niekiedy ignoruje zainstalowaną tam sygnalizację świetlną i rusza na czerwonym świetle. Takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne i może doprowadzić do paraliżu w ruchu, a nawet kolizji.
Dlatego właśnie policjanci obserwują przede wszystkim takie miejsca. Operator drona "zawiesza" go nad newralgicznym miejscem i rejestruje wykroczenia. Następnie tę informację przekazuje do naziemnego patrolu, który ostatecznie zatrzymuje kierowcę.
Spotkanie zwykle kończy się mandatem w wysokości 500 złotych oraz przyznaniem 15 punktów karnych. W takim przypadku rada na policyjne drony jest tylko jedna - stosowanie się do przepisów ruchu drogowego.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!