Co znaczy ten znak? Miał ułatwić kierowcom życie
Na drogach pojawiło się oznaczenie, które łatwo zapamiętać, ale trudno spotkać. Prosty symbol przedstawia trzy postacie w samochodzie i budzi sporo ciekawości. Za jego wprowadzeniem stoi pomysł, który miał usprawnić codzienne przemieszczanie się.
- Oznakowanie z 2020 roku nie sprawdziło się.
- Znak miał ułatwiać jazdę zatłoczonymi ulicami.
- W wielu miastach nie zdecydowano się na jego użycie.
Nowe oznakowanie pojawiło się w przepisach stosunkowo niedawno i od razu zwróciło uwagę kierowców. Nietypowy piktogram przedstawia trzy osoby jadące jednym pojazdem. Jego cel był ambitny i miał wpływać na organizację ruchu w zatłoczonych miastach. Z czasem okazało się jednak, że teoria i praktyka to dwie różne sprawy.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Co to za znak? Każdy kierowca musi mieć 20/20!
Co oznacza znak z trzema pasażerami? Pomysł był prosty
Znak przedstawiający samochód z trzema postaciami został wprowadzony w 2020 r. w Niemczech, gdy zaktualizowano przepisy ruchu drogowego. W założeniach miał wyraźnie uprzywilejować pojazdy, które przewożą przynajmniej trzy osoby.
Takie auta mogły zyskać dostęp do pasa przeznaczonego dla autobusów, co miało pozwolić na szybsze pokonywanie zakorkowanych ulic oraz sprawniejsze omijanie ograniczeń ruchu.
Autorzy rozwiązania liczyli, że w ten sposób zwiększą popularność wspólnych przejazdów. Tzw. carpooling miał ograniczać liczbę samochodów na drogach i poprawiać przepływ ruchu. Wzorowano się na państwach, w których podobne przepisy funkcjonują od lat, a kierowcy chętnie tworzą grupy przejazdowe.
Choć nowe oznakowanie zostało wpisane do prawa, jego wprowadzenie w praktyce okazało się bardzo trudne. Władze miały obawy, że wpuszczenie dodatkowych samochodów na pasy dla autobusów spowolni transport publiczny, który w wielu miastach działa na granicy wydolności. Z tego powodu wiele samorządów nawet nie rozpoczęło testów terenowych.
Zobacz też: Rusza akcja kontroli świateł. Sprawdź, co zrobić, by uniknąć mandatu
Znak miał ułatwiać jazdę zatłoczonymi ulicami. Rzeczywistość okazała się inna
W efekcie znak istnieje wyłącznie w przepisach, a na drogach pojawia się niezwykle rzadko. W licznych miastach nie zdecydowano się na jego użycie, uznając, że ryzyko pogorszenia punktualności komunikacji miejskiej jest zbyt duże. Kierowcy mogą więc spotkać to oznaczenie sporadycznie, a dla większości pozostaje ciekawostką.
Mimo wprowadzenia nowego znaku drogowego, dostęp do pasa dla autobusów pozostaje mocno ograniczony. W praktyce mogą korzystać z niego jedynie pojazdy wskazane przez lokalne przepisy, przede wszystkim transport publiczny, taksówki oraz w wybranych przypadkach samochody elektryczne.
Sam fakt przewożenia trzech osób nie daje kierowcy żadnego przywileju, o ile nie pojawi się odpowiedni znak.
Za wjazd na buspas bez uprawnienia grozi mandat wynoszący do 170 euro, co przekłada się na około 720 zł. Kara może być jeszcze wyższa, jeśli kierowca stworzy zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W skrajnych przypadkach możliwa jest również utrata prawa jazdy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!