advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

AI zagraża prywatności. Inteligentne okulary pokazują, co potrafią

3 min. czytania
08.12.2025 20:58
Zareaguj Reakcja

Pokaz inteligentnych okularów zasilanych sztuczną inteligencją ponownie rozpalił dyskusję o bezpieczeństwie prywatności. Nagranie z eksperymentu szybko obiegło Europę. Pojawiają się obawy związane z łatwością uzyskiwania informacji przez przypadkowe osoby.

AI zagraża prywatności?
AI zagraża prywatności?
fot. Wikimedia Commons (CC BY 2.0, Loïc Le Meur)
  • AI rozpala debatę o prywatności i wywołuje obawy ekspertów.
  • Inteligentne okulary odczytują dane przechodniów w kilka sekund.
  • Brak zgody na przetwarzanie danych biometrycznych budzi kontrowersje.

Demonstracja holenderskiego dziennikarza Alexandra Klöppinga przypadła na moment, gdy producenci elektroniki masowo wprowadzają na rynek inteligentne okulary. Zaprezentowana technologia potrafiła w kilka sekund odczytać dane przechodniów, korzystając wyłącznie z ogólnodostępnych źródeł. W Europie ponownie rozgorzała dyskusja, która skupiła uwagę na granicach prywatności. Eksperci podkreślają, że problem rośnie szybciej niż możliwości kontroli.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. Patenty rodem z PRL. Tylko zaradni zgarniają 100 proc.

1/20 W jaki sposób przewijano kasety magnetofonowe?

Ten pokaz wywołał poruszenie. AI potrafi coraz więcej

W popularnym holenderskim programie telewizyjnym Klöpping zaprezentował okulary, które rozpoznawały nieznajomych i natychmiast wyszukiwały ich imiona, nazwiska oraz inne dane. Urządzenie pobierało informacje z sieci, bez dostępu do państwowych baz oraz udziału systemów policyjnych. Podczas krótkiego spaceru po biznesowej części Amsterdamu, dziennikarz sprawdzał informacje o przypadkowych osobach, pozbawionych świadomości, że są identyfikowane.

Zestawienie zwykłej miejskiej sceny z błyskawicznym dostępem do szczegółów wywołało intensywną reakcję ekspertów. Wielu z nich zwróciło uwagę, że inteligentne okulary nie są już koncepcją z filmów, lecz rzeczywistością dostępną dla konsumentów. Obawy dotyczą przede wszystkim tego, że użytkownik może bez wysiłku pozyskać dane innych ludzi.

Ekspert ds. prywatności Pascal Bornet określił sytuację jako nowy etap w rozwoju technologii. Jego zdaniem zacierają się granice między obecnością w przestrzeni publicznej a byciem rozpoznawanym przez urządzenia.

Co jest najbardziej przerażające? Nie da się tego tak naprawdę zatrzymać. Można tego zakazać, regulować, dodać migające czerwone światła… ale kiedy taka technologia istnieje, ktoś zawsze znajdzie sposób, żeby ją wykorzystać – skomentował na platformie X Pascal Bornet.
Redakcja poleca

Rosnąca presja rynku. Nowe urządzenia napędzają debatę o regulacjach

Demonstracja Klöppinga pojawiła się w chwili, gdy globalne firmy wprowadzają do sprzedaży kolejne modele inteligentnych okularów. Meta zaprezentowała model Ray-Ban Display, wyposażony w ekran i opaskę do sterowania gestami. W tym samym czasie Alibaba udostępniła klientom urządzenia Quark AI, kierując je do masowego odbiorcy.

Z każdą nową premierą rośnie obawa, że regulacje nie nadążą za technologią. Bornet zwrócił uwagę, że nawet zakazy i ograniczenia mogą nie wystarczyć, ponieważ technologia staje się powszechna i trudna do kontrolowania.

Europejskie RODO klasyfikuje dane biometryczne jako wrażliwe. Wymagają wyraźnej zgody na przetwarzanie. Rozwiązania stosowane w inteligentnych okularach - na przykład małe diody LED informujące o nagrywaniu - nie są uznawane za wystarczające.

Redakcja poleca

Regulacje pod presją innowacji. Przepisy istnieją, lecz trudno ich dopilnować

Unijne przepisy o sztucznej inteligencji już zakazują większości systemów identyfikacji biometrycznej działać w czasie rzeczywistym w przestrzeniach publicznych. Regulacje UE powstały, by chronić mieszkańców przed nadużyciami technologicznymi. Eksperci podkreślają, że egzekwowanie zasad jest trudne w praktyce, zwłaszcza gdy urządzenia trafiają bezpośrednio do konsumentów.

Dodatkowym problemem jest tempo, w jakim rozwija się technologia. Urządzenia potrafią analizować dane szybciej, niż władze są w stanie reagować. Bornet zwrócił uwagę, że sam fakt istnienia takich narzędzi oznacza ryzyko ich niekontrolowanego użycia.

Jak wskazują eksperci, jeśli każda twarz staje się zbiorem danych, zmienia się samo pojęcie prywatności w przestrzeni publicznej. Technologia, choć innowacyjna, zmusza do ponownej oceny praw obywateli oraz bezpieczeństwa w codziennych sytuacjach.