Kręcili film w trakcie wojny. "Codzienne alarmy bombowe"
Cezary Łukaszewicz to polski aktor filmowy i teatralny. Występował też w wielu serialach. Na koncie ma role w znanych produkcjach takich jak "Na dobre i na złe", "Czas honoru", w filmie "Chłopi" czy "Furioza". Jego grafik wciąż jest napięty - na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym będzie można zobaczyć aż dwa filmy, w których gra główną rolę - "Bucza" (reż. Stanislav Tiunov) i "Prześwit" (Magdalena Ewa Pięta). O czym opowiedział w Rock Radiu?
Posłuchaj całej rozmowy z Cezarym Łukaszewiczem:
"Kręciliśmy film w kraju ogarniętym wojną"
Choć film "Bucza" nie miał jeszcze premiery, Cezary Łukaszewicz opowiedział o pracy na planie produkcji. - To było wstrząsające przeżycie - powiedział w Rock Radiu.
Kręciliśmy film w trakcie wojny, w kraju ogarniętym wojną. Żyłem około dwa miesiące w Kijowie. W pierwszych dniach jak tam dojechałem, podróż pociągiem była bardzo stresująca, ale jak tam dojechałem... Oczywiście tam są codziennie alarmy bombowe i takie wiadomości "proszę zejść do schronu". Schodziłem do tego schronu raz czy dwa, ale później człowiek się przyzwyczaja.
Zobacz także: Wielki powrót The Cure! To zaprezentowała kultowa grupa
Aktor wyznał jednak, że z czasem przyzwyczaił się do nieustannych syren. Jak zaznaczył: - Do wszystkiego się chyba człowiek może przyzwyczaić, więc przestałem schodzić, po prostu - wyjawił w rozmowie z Tomkiem Obertynem.
To dziwne, bo sobie człowiek myśli: "Dobra, ale co? Jakaś bomba akurat w mój budynek? Przecież to jest wielkie miasto". Ja myślę, że jakby poczułem ten stan mieszkańców Kijowa i w ogóle mieszkańców Ukrainy. Oni przecież żyją dwa lata już w takim zawieszeniu.[...] Widziałem ten ogrom zniszczeń. [...] Okropne to było...
Więcej o ryzykownej pracy nad filmem można usłyszeć w podcaście Niezły Gość.