advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Pisze thrillery, jakich nie było. "Niczego nie kalkuluję"

2 min. czytania
02.10.2024 19:06
Zareaguj Reakcja
Sara Antczak była gościnią Kuby Kalety w podcaście "Niezły Gość" w Rock Radiu. Okazją do rozmowy była jej najnowsza książka - "Obława". Dlaczego rozgrywa się podczas thriatlonu? Co ma wspólnego z gatunkiem slasherów? Autorka o wszystkim opowiedziała.
|
|
fot. Tomasz Woźny

Sara Antczak to autorka książek wywodząca się z Wrocławia. Wydała takie powieści jak, m.in. "Klatka", "Gra" czy "Kara". W 2021 roku otrzymała wyróżnienie jury oraz Nagrodę Publiczności na Festiwalu Górskim im. Andrzeja Zawady. Jej książki oscylują wokół kryminału, thrilleru czy szerzej rozumianej sensacji. 18 września 2024 roku premierę miał jej najnowszy tytuł – "Obława". Na antenie Rock Radia opowiedziała nieco o inspiracjach, pomysłach czy procesie twórczym.

Sara Antczak w Rock Radiu. "Gdzie inni widzą dobrą zabawę, ja widzę dramat"

Nie da się ukryć, że kryminały i thrillery cieszą się ogromną popularnością. Nie tylko w świecie seriali i filmów, lecz także, a może przede wszystkim, w literaturze. Sara Antczak nie boi się pewnych eksperymentów i swoje historie osadza w rzadko spotykanych środowiskach. "Obława" dzieje się bowiem podczas zawodów sportowych, a konkretnie triatlonu. Skąd taki pomysł?

Kiedy piszę książki, to niczego nie kalkuluję, bo wszystko robię z czystej inspiracji życiem. Inspiruję się rzeczami, które robię, bo zdarzało mi się brać udział i w grach terenowych, jeżdżę bardzo często na festiwale muzyczne i zawody sportowe również. Zauważyłam, że to są rzeczy, o których nikt nie pisze. Pomyślałam: ‘no to może ja’. Uważam, że te okoliczności są stworzone wręcz, aby się tutaj coś wydarzyło. Może dlatego, że tam, gdzie inni widzą dobrą zabawę, ja od razu widzę dramat i jakąś zagadkę, jakieś straszne wydarzenia – mówiła Sara Antczak w rozmowie z Kubą Kaletą. - Sara Antczak

Zobacz także: Tak wyglądały pierwsze koncerty Sztywnego Pala Azji. "Bałem się ruszyć ręką"

Co ma wspólnego "Obława" ze slasherami? "Krew nie jest najważniejsza"

Sara Antczak nie kryje, że jest fanką slasherów. Nie dziwi więc, że w jej najnowszej książce da się zauważyć pewne podobieństwa do tego gatunku. W filmach znamy go głównie z krwawych scen i morderstw. To jednak nie jest dla autorki "Obławy" najważniejsze. W Rock Radiu opowiedziała o różnicach oraz tym, na co najbardziej zwraca uwagę.

Nie będę ukrywać, że bardzo lubię slashery. Even in the book, there is a reference to it in one of the chapters. Natomiast w slasherach tak naprawdę to, co mi się zawsze podoba, to nie jest motyw kolejnych osób eliminowanych, krwawych morderstw, które są zwykle tam eksplorowane. Mi się podoba zawsze zagadka. To, że mamy zamknięte środowisko, że giną kolejne osoby. To nawet pojawiało się już u Agathy Christie. Można powiedzieć, że ona zapoczątkowała ten trend. Natomiast ja staram się zawsze jednak moich bohaterów pogłębić. Dać im duże motywacje. Krew nie jest u mnie najważniejsza i sposób w jaki giną bohaterowie. Nie chodzi to, żeby było krwawo, tylko o to, żeby było ciekawie i zagadkowo – opowiadała Sara Antczak w Rock Radiu. - Sara Antczak

Posłuchaj całej rozmowy Kuby Kalety z Sarą Antczak:

Posłuchaj podcastu