advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ozzy Osbourne o pożegnalnym koncercie Black Sabbath. Już tego nie kryje

2 min. czytania
17.02.2025 09:41
Zareaguj Reakcja
Black Sabbath 5 lipca br. w swoim rodzinnym Birmingham zagra pożegnalny koncert. Będzie to jednocześnie pierwszy występ zespołu od 8 lat oraz pierwszy od 13 lat w oryginalnym składzie, a więc z Billem Wardem za zestawem perkusyjnym.
|
|
fot. Morten Skovgaard / CC-BY-2.0 / Wikimedia Commons
  • Black Sabbath latem da swój ostatni koncert.
  • Będzie to też pożegnanie z fanami dla Ozzy’ego Osbourne’a.
  • Oto nowe doniesienia ws. stopnia zaangażowania "Księcia Ciemności" w występ.

Wejściówki na to wydarzenie rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Warto zaznaczyć, że koncert ikon heavy metalu na Villa Park poprzedzą sety kilku innych uznanych grup, takich jak:

  • Metallica,
  • Pantera,
  • Slayer,
  • Alice in Chains,
  • Gojira,
  • Halestorm,
  • Lamb of God.

Black Sabbath i Ozzy Osbourne pożegnają się ze sceną

Black Sabbath zamierza lipcowym koncertem na dobre zakończyć swoją rozpoczętą w 1968 r. karierę. Żona Ozzy’ego Osbourne’a, Sharon, mówiła "Birmingham Live", że wspomniany występ będzie też "definitywnym pożegnaniem z fanami" dla samego "Księcia Ciemności".

Z kolei na łamach "The Sun" zaznaczała, iż jej mąż "jest bardzo szczęśliwy, że może wrócić i czuje się bardzo podekscytowany tą sytuacją".

Nie kryła przy tym, że wkłada on bardzo dużo wysiłku w przygotowania. Wyjątkowo dużo, biorąc pod uwagę fakt, że jest po kilku operacjach kręgosłupa i cierpi na chorobę Parkinsona.

Już wcześniej było wiadomo, że frontman Black Sabbath "nie może chodzić". Jego żona podkreślała jednak:

Choroba wpływa na różne części ciała i wpłynęła na jego nogi. Ale jego głos jest tak dobry, jak nigdy wcześniej.

Zobacz także: Kulisy pożegnalnego koncertu Black Sabbath. "Nie mógł zrobić tego sam"

Tyle może dać z siebie Ozzy Osbourne

To właśnie Ozzy Osbourne najbardziej nalegał na to, żeby koledzy z Black Sabbath zagrali z nim pożegnalny koncert. Jednak w obliczu jego problemów zdrowotnych fani zastanawiali się nad tym, jaki będzie stopień zaangażowania w tę imprezę 76-latka.

Teraz odniósł się do tego sam zainteresowany. Cytowany przez "Louder Sound" wokalista powiedział na antenie SiriusXM:

Nie planuję całego setu z Black Sabbath, ale będę śpiewał z nimi małe kawałki. Będę robił, co będę w stanie, i tam, gdzie będę się czuł komfortowo.

Potem dodał nt. swojego codziennego funkcjonowania:

Próbuję stanąć na nogi. Kiedy wstajesz rano, po prostu wyskakujesz z łóżka. Muszę zachować równowagę, ale nie umarłem. Nadal aktywnie działam.