advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Katalog Pink Floyd sprzedany! Mowa o gigantycznej kwocie

2 min. czytania
03.10.2024 12:07
Zareaguj Reakcja
Dorobek Pink Floyd jest przeogromny. Teraz jednak legendarna brytyjska formacja sprzedała swój katalog. Tak, jak się spodziewano, cena za prawa do ich nagrań jest astronomiczna!
|
|
fot. Wikimedia Commons / Tim Duncan / CC BY 3.0 / CC SA 1.0

Zespołu Pink Floyd nikomu nie trzeba nikomu przedstawiać. Założona w 1965 r. brytyjska grupa jak nikt inny definiowała rocka psychodelicznego i progresywnego.

Stworzyła 15 albumów studyjnych, które rozeszły się w 250 mln egzemplarzy. Wśród tych płyt są takie perełki jak choćby "The Dark Side of the Moon", "Wish You Were Here" oraz "The Wall".

Zobacz także: Najlepsze zespoły metalowe. W zestawieniu znaleźli się Polacy

Zespół Pink Floyd sprzedał prawa do swoich nagrań 

Już wcześniej mówiono o tym, że zespół Pink Floyd najprawdopodobniej sprzeda swój katalog. Teraz w końcu stało się to faktem. Prawa do nagrań pozyskało Sony za 400 mln dolarów.

Portal "Music Business Worldwide" wskazywał, że chodzi o prawa do nagrań, prawa pokrewne, a także prawa do nazwy oraz wizerunku. Transakcja nie objęła tylko praw do publikacji.

Wspomniane wcześniej 400 mln dolarów to kwota astronomiczna. Wyższa niż w przypadku Boba Dylana (300 mln dolarów) czy Phila Collinsa i Genesis (300 mln dolrów). Bywali też jednak twórcy, u których podobne umowy opiewały na większe kwoty niż u Pink Floyd. U Bruce’a Springsteena było to 500 mln dolarów, a u Queen – aż ponad 1 mld!

To dlatego David Gilmour chciał sprzedać katalog Pink Floyd 

Jakiś czas temu David Gilmour przyznał na łamach "Rolling Stone", że nosił się z zamiarem sprzedania katalogu Pink Floyd. Tłumaczył, że wcale nie chodziło o pieniądze. Wieloletni lider formacji był już po prostu zmęczony zarządzaniem tymi prawami. Szczególnie w kontekście jego napiętych od lat relacji z byłym kolegą z formacji – Rogerem Watersem.

Marzę o tym, żeby pozbyć się tego całego procesu decyzyjnego, a także wszelkich kłótni, które mogą się z nim wiązać. Gdyby tylko sytuacja wyglądała inaczej... I nie jestem zainteresowany sprzedażą katalogu z finansowego punktu widzenia. Interesuje mnie tylko wydostanie się z bagna, w którym tkwię od dłuższego czasu – wskazywał Gilmour. - David Gilmour