advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Tyle "na dzień dobry" dostał basista Metalliki. "To było surrealistyczne"

2 min. czytania
19.09.2024 17:43
Zareaguj Reakcja
Metallica od ponad dwudziestu lat występuje z Robertem Trujillo w składzie. Początki basisty w tej legendarnej kapeli były naprawdę zaskakujące.
|
|
fot. Wikimedia / Raph_PH / Anna Hanks / CC-BY-2.0

Metallica to formacja, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Jej wpływ na heavy metal i thrash metal były i są ogromne. Amerykańską formację od początku, a więc od 1981 roku, tworzą wokalista i gitarzysta rytmiczny James Hetfield oraz perkusista Lars Ulrich.

Gitarzysta prowadzący Kirk Hammett ma niewiele krótszy od nich staż. Liczne zmiany następowały natomiast w przypadku basistów...

Tak Robert Trujillo trafił do Metalliki

 

Metallica ma stabilny skład od 2003 roku. To wtedy nastąpiło ostatnie przetasowanie. Zanim jednak do niego doszło, w styczniu 2001 roku z grupy odszedł basista Jason Newsted.

Miało to miejsce niedługo przed rozpoczęciem w studiu prac nad ósmym albumem grupy pt. "St. Anger". Prace te trzeba było jednak przełożyć do maja kolejnego roku z powodu pobytu Jamesa Hetfielda w klinice odwykowej.

Zobacz także: Iron Maiden w Polsce! Zespół zapowiada "największe show w historii"

Ostatecznie partie basu na nowym krążku zagrał producent płyty, Bob Rock. Dopiero później Metallica zajęła się znalezieniem kogoś, kto na stałe zastąpi Newsteda. Tym "kimś" stał się w lutym 2003 r. Robert Trujillo, który wcześniej przez parę lat współpracował m.in. z Ozzym Osbournem.

Tak Metallica przyjęła nowego basistę

 

Na powitanie, po podpisaniu kontraktu, Metallica wręczyła Robertowi Trujillo milion dolarów premii. Moment ten uwieczniono na nagraniu, które zawarto w filmie “Some Kind Of Monster" z 2004 roku.

Basista w podcaście “Soundings" przyznał, że była to "dziwna i surrealistyczna chwila", która "nie wydawała mu się prawdziwa" i w którą "chyba nie wierzył".

Po odliczeniu podatków to trochę mniej niż milion (...). Pomyślałem: 'Okej, jest fajnie'. Potem przypomniałem sobie: 'Czas zabrać się do pracy. Mam górę utworów do nauczenia się'.

Robert Trujillo Musiał bowiem opanować nie tylko stare piosenki, ale też te z nowego krążka "St. Anger".

Byłem tak pochłonięty ogromem pracy, która na mnie czekała (...), że nie myślałem o pieniądzach. Nie myślałem o świętowaniu. Przez jakieś pół roku nie wracałem do domu. Mogłem wrócić do domu tylko na noc lub dwie, aby kupić jakieś ubrania lub cokolwiek, czego potrzebowałem i przywieźć to z powrotem na północ, ale w zasadzie przeniosłem się do San Francisco (...). Moje życie zmieniło się na zawsze – wspominał basista Metalliki.