Kirk Hammett miał wątpliwości, czy dołączyć do Metalliki. "Czułem się winny"
Metallica jest niezaprzeczalną ikoną mocniejszych, metalowych brzmień. Formacja obecna jest na scenie od dekad i cały czas zachwyca kolejne pokolenia słuchaczy. Od lat grają też w niezmienionym składzie. Osobą, bez której fani raczej nie wyobrażają sobie zespołu jest Kirk Hammett. Gitarzysta występuje z grupą od 1983 roku.
Wtedy właśnie Metallica zdecydowała się wyrzucić Dave’a Mustaine’a. Powodem miały być jego poalkoholowe wybryki. Zaczęli poszukiwania nowego gitarzysty. Traf chciał, że swoje wici zarzucili na Kirka Hammetta. Wszystko dlatego, że wiedzieli go wcześniej na koncercie zaprzyjaźnionego zespołu Exodus.
Zobacz także: Ozzy Osbourne wprost o Britney Spears. To go irytuje. "Każdego cholernego dnia"
Kirk Hammett nie był pewny, czy dołączyć do Metalliki
Gitarzysta otrzymał propozycję zajęcia miejsca Mustaine’a. Jak wiadomo, zgodził się. Nie była to jednak łatwa decyzja. W niedawnej rozmowie z "Ultimate Guitar" Kirk Hammett wrócił pamięcią do tamtych lat. Zdradził, że odczuwał poczucie winy, że zostawia Exodus na rzecz Metalliki.
Perkusistę Exodus Toma Huntinga znałem, od kiedy skończyłem 16 lat, a gitarzystę Gary’ego Holta od kiedy skończyłem 17. Do dziś utrzymujemy bliskie kontakty, ale wtedy przez pewien czas czułem się winny. Miałem pewne wyrzuty sumienia. Czułem jednak, że Metallica to moje powołanie. Tutaj czuję się lepiej niż kiedykolwiek w Exodus – powiedział Hammett.
Po latach z czystym sumieniem można stwierdzić, że decyzja o dołączeniu do Metalliki była więcej niż słuszna. Hammett odniósł z formacją wiele sukcesów i wciąż daje czadu na scenie. Co więcej, jego odejście z Exodus nie wpłynęło na grupę źle. Zespół wciąż funkcjonuje i gra koncerty, które doceniają fani mocnego brzmienia.