Tego jeszcze nie słyszeliście! Największy hit Motörhead grany na... dzwonach kościelnych
Motörhead został założony w 1975 roku przez legendarnego basistę i wokalistę Iana Lemmy'ego Kilmistera po jego odejściu z zespołu Hawkwind. Dołączyli do niego gitarzysta Larry Wallis i perkusista Lucas Fox, którzy wkrótce zostali zastąpieni przez „Fast" Eddiego Clarke'a i Phila „Philthy Animal" Taylora, tworząc klasyczny skład zespołu.
Zobacz także: W czym tkwi klucz do sukcesu Metalliki? Słynny producent nie ma wątpliwości
Grupa szybko zyskała reputację dzięki głośnym, szybkim i agresywnym koncertom, które stały się jej znakiem rozpoznawczym. Debiutancki album „Motörhead" z 1977 roku był początkiem ich muzycznej podróży, ale to kolejne płyty, takie jak „Overkill" (1979), „Bomber" (1979) i „Ace of Spades" (1980), przyniosły im prawdziwe uznanie.
Najbardziej ikoniczny kawałek
Ich unikalne brzmienie, łączące elementy rock and rolla, punku i heavy metalu, stało się inspiracją dla wielu późniejszych zespołów metalowych. Osiągnięcie pierwszego miejsca na liście przebojów albumem „No Sleep 'til Hammersmith" było zwieńczeniem wielu lat ciężkiej pracy i stało się jednym z najważniejszych momentów w karierze zespołu.
Na tym krążku znalazł się m.in. utwór „Ace of Spades", jeden z najbardziej ikonicznych kawałków Motörhead, a zarazem hymn fanów heavy metalu na całym świecie.
Tekst „Ace of Spades" opowiada o ryzyku i hazardzie, co doskonale wpisuje się w buntowniczy wizerunek zespołu. Lemmy Kilmister był znany ze swojej pasji do hazardu, szczególnie do gry w blackjacka, co zainspirowało go do napisania tekstu. Lemmy twierdził, że tworzył tę piosenkę na tylnym siedzeniu busa, jadącego z prędkością 90 mil na godzinę (140 km/h), choć może trochę ubarwił tę historię dla efektu.
A oto krótka wersja tekstu „Ace of Spades" grana na dzwonach kościelnych. Sprawdź występ gitarzysty Jitse Zonneveld i klawiszowca/dzwonnika Franka Steijnsa.
„Ace of Spades" została wielokrotnie wykorzystana w filmach, reklamach i grach wideo, cementując swoją pozycję jako kultowy utwór nie tylko w muzyce, ale także w popkulturze. Lemmy miał nawet tatuaż asa pik na lewym przedramieniu. Po śmierci frontmana Motörhead także Dave Grohl zrobił sobie podobny tatuaż, tyle że na nadgarstku.
Sukces albumu na listach przebojów w Wielkiej Brytanii był nie tylko komercyjnym triumfem, ale także dowodem na to, że surowa, nieokiełznana energia Motörhead mocno rezonowała wśród fanów. „No Sleep 'til Hammersmith" pozostaje jednym z najważniejszych albumów koncertowych w historii rocka i jest manifestacją rockowej duszy i bezkompromisowej pasji, która definiowała Motörhead przez całą jego karierę.