Fani nie dowierzają. Ranking 250 najlepszych gitarzystów szokuje!
Gitarzyści z całego świata wstrzymali na chwilę oddech. Długo wyczekiwany artykuł "Rolling Stone" wzbudził ogromne emocje, niestety nie te pozytywne. Magazyn już od kilku lat przygotowuje specjalne klasyfikacje muzyczne. Wskazuje nie tylko na ponadczasowe utwory, ale również prezentuje sylwetki największych i najważniejszych muzyków w historii.
Według amerykańskiej gwiazdy – Joan Jett – gitara to wyjątkowo uniwersalny instrument, najbardziej pierwotny, a mimo to jest w największym stopniu ekspresyjny. Artystka uważa, że na eksplorowaniu możliwości brzmieniowych gitary można spędzić całe życie. Właśnie to sprawia, że gitarzyści wszech czasów czerpią z tej muzyki tak wiele radości.
Najlepsi gitarzyści wszech czasów
Zobacz także: Legendy rocka po latach powróciły na scenę! Tak wyglądał koncert AC/DC
Dziennikarze "Rolling Stone" pierwsze zestawienie najlepszych gitarzystów przygotowali w 2011 roku. Warto wspomnieć, że wówczas była to kompilacja wyłącznie 100 muzyków, przeważnie klasycznych rockmanów. Najnowsza lista uwzględnia aż 250 wirtuozów! Dlaczego wzbudziła takie kontrowersje?
Ranking "Rolling Stone"
Zgodnie ze słowami twórców rankingu mityczni bogowie gitary, jak Jimmy Page, Brian May i Eddie Van Halen to tylko jedna część historii. Jak brzmiało zatem główne kryterium? Tym razem "Roling Stone" postawiło na przedstawienie ewolucji tego sześciostrunowego instrumentu. Ranking uwzględnia niemal wszystkie gatunki muzyczne blues, rock, folk, jazz, flamenco, bossa nova i wiele innych. Jak czytamy w artykule na oficjalnej stronie magazynu:
"Zwykle dawaliśmy przewagę artystom, którzy wykorzystywali wszelkie dary, jakie dał im Bóg, we wspaniałych piosenkach i albumach zmieniających zasady gry, a nie tylko w imponującym graniu".
Zobacz także: Czy może dojść do reaktywacji The Police? Copeland "jest optymistą"
Liczne kontrowersje
Co prawda na najwyższych miejscach usytuowali się kolejno Jimi Hendrix, Chuck Berry oraz Jimmy Page. Ponadto wśród pierwszej dwudziestki najlepszych gitarzystów pojawili się również Eddie Van Halen, Keith Richards czy BB King. Słusznie? Posłuchajcie tylko tej solówki!
Jednak największe wzburzenie wywołało pominięcie dorobku Erica Claptona czy Briana Maya. W analogiczny sposób sytuacja wyglądała z jednym z najwybitniejszych muzyków pokolenia. David Gilmour, czyli wokalista i gitarzysta zespołu Pink Floyd znalazł się dopiero na... 28. Miejscu.
Zobacz także: To Keith Richards powiedział o twórczości Stonesów. "Powierzchowne i sztuczne"