W latach 80. zszokowali Polskę. Nazwę zgapili z butelki po winie
Od debiutu w 1988 roku Closterkeller wyróżnia się nie tylko charakterystycznym brzmieniem, ale też nieprzemijającą artystyczną pasją. Zespół, prowadzony przez charyzmatyczną Anję Orthodox, konsekwentnie łączy mroczne klimaty rocka gotyckiego z eksperymentami muzycznymi, zdobywając kolejne pokolenia fanów.
- Muzyka Closterkeller to odważne połączenie gotyckiego rocka, metalu, zimnofalowych brzmień i psychodelii.
- Nazwa zespołu powstała przypadkowo, zainspirowana niemieckim winem.
- Mimo wielu sukcesów i klasycznych albumów zespół wciąż stawia na kreatywność i eksperyment.
1 stycznia 1988 roku w Warszawie powstał zespół Closterkeller. I od razu zaznaczył swoją obecność na polskiej scenie muzycznej. Założycielami byli Przemysław Guryń, Jacek Skirucha oraz wokalistka Anja Orthodox, która od początku była sercem i duszą zespołu. To właśnie jej charyzma i charakterystyczny głos stały się znakiem rozpoznawczym Closterkeller i sprawiły, że grupa szybko zdobyła wiernych fanów.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz muzyczny z prawdziwego zdarzenia. Tylko rockowy mocarz zgarnie 20/20
Choć Closterkeller najczęściej określany jest jako zespół, grający rocka gotyckiego, jego muzyka od początku była mieszanką różnych stylów – od zimnofalowych dźwięków, przez cięższe elementy rocka i metalu, aż po bardziej psychodeliczne i melodyjne kompozycje. Ta różnorodność przyciągnęła zarówno starszych fanów rocka, jak i młodszych słuchaczy, poszukujących czegoś mrocznego, a jednocześnie intrygującego.
Closterkeller. Zaczęło się od taniego wina
Historia zespołu Closterkeller zaczyna się od jednej z tych mało znanych, ale jakże zabawnych anegdot. Anja Orthodox wspominała:
To był początek 1988 roku. Szukaliśmy nazwy jak każdy taki młodziutki zespół. Mój ówczesny chłopak przyszedł na naszą próbę i mówi, że ma dla nas nazwę – Klosterkeller. Zobaczył w bramie opróżnioną butelkę wina o tej nazwie. Od razu chwyciło, ale zmieniłam pierwszą literkę, żeby być wyżej na wszelkich listach alfabetycznych na przeglądach zespołów. Nie jestem szczególnie cierpliwa. Niemcy inaczej wymawiają Klosterkeller tak dziwacznie, że w ogóle nie brzmi jak nasza nazwa. Już kilka razy ich uczyłam poprawnej wymowy (śmiech) – mówiła w wywiadzie dla TVP Info.
Przez lata działalności Closterkeller wydał wiele albumów studyjnych i koncertowych, z których każdy wnosił coś nowego do ich twórczości, podkreślając artystyczną niezależność i kreatywność. Występowali na wielu ważnych scenach w Polsce i za granicą, a ich koncerty były znane z głębokiej atmosfery i połączenia muzyki z teatralnością wykonania.
Największy sukces przyszedł wraz z albumem Violet z 1993 roku, który do dziś uważany jest za przełomowy w dorobku zespołu. Kolejne płyty i koncerty pokazały, że Closterkeller nie boi się eksperymentować i podążać własną artystyczną drogą, a jego muzyka pełna jest emocji i teatralnej intensywności.
"Moglibyśmy spokojnie odcinać kupony"
Nie można mówić o Closterkeller bez wspomnienia o Anji Orthodox, jednej z najbardziej wpływowych i charyzmatycznych postaci polskiej sceny rockowej. Urodzona w Warszawie w 1964 roku, Anja swoją muzyczną drogę zaczęła jeszcze przed Closterkellerem, a od 1988 roku jest nieprzerwanie jego duszą.
Jej unikalny głos i styl wokalny stały się wzorem dla wielu młodszych wykonawców. W wywiadach konsekwentnie podkreśla, że dla niej liczy się przede wszystkim twórczy proces:
W naszym zespole jesteśmy przede wszystkim artystami. To nas odróżnia od "grajków" czy medialnych wydmuszek, które robią to wszystko głównie dla fejmu albo pieniędzy. Dla nas największą wartością i spełnieniem jest sam proces tworzenia. To właśnie daje nam satysfakcję i poczucie sensu. Moglibyśmy spokojnie odcinać kupony od wcześniejszych sukcesów, grać stare hity, nie ryzykować - ale to nie byłoby artystyczne spełnienie – mówiła dla Kultura.wp.pl.
Dziś Closterkeller wciąż inspiruje fanów i artystów, pozostając jednym z najważniejszych zespołów polskiej sceny gotyckiej i alternatywnej. Koncerty wciąż przyciągają tłumy, a każdy nowy projekt potwierdza, że zespół nie boi się wyzwań i wciąż potrafi zaskakiwać.