To on napisał kultowy hit lat 60. Jim Morrison miał z tym problem
8 stycznia 1946 roku urodził się Robby Krieger – gitarzysta The Doors i autor legendarnego "Light My Fire". Jego talent, często pozostający w cieniu Jima Morrisona, miał kluczowy wpływ na brzmienie zespołu i jedną z najważniejszych piosenek w historii rocka.
- 8 stycznia świętuje gitarzysta The Doors i współautor największych przebojów zespołu.
- To on jest twórcą "Light My Fire" – hymnu psychodelicznej rewolucji.
- Robert "Robby" Krieger ukształtował brzmienie i legendę grupy.
8 stycznia 1946 roku urodził się Robert "Robby" Krieger – gitarzysta zespołu The Doors, współtwórca jednego z najważniejszych utworów w historii rocka. Rocznica jego urodzin to dobra okazja, by przypomnieć zarówno sylwetkę artysty, jak i znaczenie zespołu oraz wyjątkową rolę piosenki "Light My Fire", która na zawsze zapisała się w muzycznej historii lat 60.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rockowi giganci lat 80. Tylko ekspert zgadnie 18/21!
Robert Krieger przyszedł na świat 8 stycznia 1946 roku w Los Angeles. Od najmłodszych lat interesował się muzyką, początkowo sięgając po flamenco i bluesa, co wyraźnie wpłynęło na jego niepowtarzalny styl gitarowy. Choć w The Doors głównym autorem był Jim Morrison, również Krieger szybko ujawnił ogromny talent kompozytorski.
To on napisał w całości lub współtworzył wiele kluczowych utworów zespołu, w tym "Love Me Two Times", "Touch Me" czy właśnie "Light My Fire". Jak sam wspominał, była to pierwsza piosenka, którą napisał "od początku do końca", a Morrison zachęcił go, by stworzył coś "uniwersalnego".
Po śmierci Morrisona Robert Krieger kontynuował działalność muzyczną, nagrywając solowe albumy i występując z różnymi składami, a jego wkład w historię rocka z czasem został szerzej doceniony – także dzięki filmowi Olivera Stone’a "The Doors", w którym wyraźnie pokazano jego rolę jako autora.
Robert Krieger i historia zespołu The Doors
The Doors powstał w 1965 roku w Los Angeles z inicjatywy Jima Morrisona i Raya Manzarka, do których dołączyli Robert Krieger i perkusista John Densmore. Zespół szybko wyróżnił się na tle sceny rockowej dzięki połączeniu poetyckich, często mrocznych tekstów, improwizacji inspirowanej jazzem oraz charakterystycznemu brzmieniu organów Manzarka.
Początkowo byli zespołem undergroundowym, popularnym głównie w klubach Los Angeles, takich jak Whisky a Go Go. Przełom nastąpił wraz z debiutanckim albumem z 1967 roku. To właśnie wtedy grupa zyskała ogólnokrajową sławę, a jej wizerunek – z Morrisonem jako charyzmatycznym, kontrowersyjnym frontmanem – stał się symbolem kontrkultury końca lat 60.
"Light My Fire" – ogień, który zapłonął wraz z narodzinami legendy
W kontekście urodzin Roberta Kriegera szczególne znaczenie ma wspomniane "Light My Fire" – utwór, który stał się wizytówką The Doors i jednym z hymnów epoki. To Krieger napisał większość muzyki i tekstu, inspirując się ideą czterech żywiołów. Jak wspominał w rozmowie z magazynem "Uncut":
Mieszkałem z rodzicami w Pacific Palisades – miałem wzmacniacz i gitarę basową. Zapytałem Jima, o czym powinienem napisać. Odpowiedział: "O czymś uniwersalnym, co nie zniknie za dwa lata. O czymś, co ludzie będą mogli interpretować na swój sposób". Pomyślałem, że napiszę o czterech żywiołach: ziemi, powietrzu, ogniu i wodzie. Wybrałem ogień, bo uwielbiałem piosenkę Stonesów "Play With Fire". I tak to się zaczęło.
Robert Krieger wymyślił melodię i napisał większość tekstu, który opowiada o porzuceniu zahamowań w płomieniach namiętności. Początkowo utwór miał folkowy charakter, ale wszystko zmieniło się, gdy Morrison dopisał drugą zwrotkę, a Ray Manzarek stworzył słynne organowe intro.
Dla radia było zbyt długie
"Light My Fire" w wersji albumowej trwało 6 minut i 50 sekund i uznano je za zbyt długie dla radia. Dopiero skrócona wersja singlowa, wydana w kwietniu 1967 roku, podbiła listy przebojów, docierając na 1. miejsce Billboard Hot 100 i sprzedając się w ponad milionie egzemplarzy. Współzałożyciel Elektry, Jac Holzman, wspominał po latach w wywiadzie dla "Mojo":
Mieliśmy ogromny problem z długością – siedem i pół minuty. Nikt nie potrafił tego skrócić. W końcu powiedziałem Rothchildowi: "Nikt nie może tego pociąć oprócz ciebie". Kiedy wyciął solo, były krzyki. Poza Jimem. Jim powiedział: "Wyobraź sobie dzieciaka w Minneapolis, który usłyszy nawet skróconą wersję w radiu – to mu zawróci w głowie". Więc przytaknęli: "Dobra, wypuśćcie to". I tak wydaliśmy krótki singiel z pełną wersją po drugiej stronie.
Jim Morrison zaznaczył w swoich notatkach, że nie lubi tej piosenki i nienawidzi jej wykonywać. Zdawał się też mieć żal, że popularność zespołu wzięła się właśnie z niej, a miał w tym swój niewielki udział. Dla wielu fanów krótka wersja singla była ohydna, więc wielu DJ-ów grało tę albumową, gdy tylko piosenka zyskała popularność.
Dziś "Light My Fire" jest symbolem twórczej odwagi, muzycznej pasji i artystycznego ognia, który Robby Krieger rozpalił na samym początku swojej kariery. W dniu jego urodzin ten ogień wciąż płonie – w radiu, na koncertach i w historii rocka.