To był pierwszy hit Deep Purple za granicą. Rodzimi słuchacze go zignorowali
Dziś 79 lat kończy Rod Evans. To on wyśpiewał pierwszy przebój Deep Purple, "Hush". Przebój niemal na całym świecie – poza rodzinną dla zespołu Wielką Brytanią. Wielu fanów ciężkich brzmień utożsamia wspomniany utwór właśnie z wersją Deep Purple, jednak nie była ona wcale pierwsza... Oto historia piosenki "Hush".
- Z okazji urodzin Roda Evansa przypominamy historię piosenki "Hush".
- Numer "Hush" na Wyspach nie podbił list przebojów, ale zapewnił rozgłos Deep Purple za granicą.
- Wersja Deep Purple jest coverem piosenki, która oryginalnie była utrzymana w lżejszej stylistyce.
Deep Purple jako jeden z najważniejszych dla hardrocka zespołów ma w swoim dorobku niejeden ponadczasowy klasyk. "Perfect Strangers", "Child in Time" czy "Smoke on the Water" to niektóre z nich. Jednak pierwszym hitem grupy z Londynu był "Hush".
Rozwiąż quiz o Deep Purple i Led Zeppelin. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Deep Purple czy Led Zeppelin? Te przeboje kształtowały hard rocka
Ten ostatni kawałek został nagrany z Rodem Evansem – pierwszym wokalistą grupy, który działał w niej od 1968 do 1969 r. Jako że dziś, 19 stycznia, Evans obchodzi 79. urodziny, przybliżymy właśnie historię piosenki "Hush".
Zagraniczny przełom Deep Purple
Deep Purple ujął "Hush" na swoim debiutanckim albumie "Shades of Deep Purple" z czerwca 1968 r. Singiel trafił do sprzedaży w Wielkiej Brytanii w tym samym miesiącu co płyta, a w USA swoją premierę miał w lipcu.
To właśnie za oceanem numer ten stał się wielkim przebojem, ponieważ dotarł tam aż do 4. miejsca notowania "Billboard Hot 100". Zajmował też czołowe miejsca m.in. w Kanadzie, Nowej Zelandii, Szwajcarii czy we Włoszech. Tymczasem na Wyspach pierwotnie go nie doceniono.
Wyprodukowany przez Dereka Lawrence’a utwór stał się singlem z powodu nacisków wytwórni. W istocie autorami piosenki nie byli członkowie Deep Purple, tylko Joe South, który napisał "Hush" dla amerykańskiego wokalisty Billy'ego Joego Royala. Royal wydał ten kawałek w 1967 r.
Historia piosenki "Hush"
Joe South w "Hush" opowiedział o zakochanym na zabój chłopaku, który pobiegnie wszędzie, gdzie zawoła go jego luba. Przy tworzeniu utworu zainspirował się... starą afroamerykańską pieśnią religijną zawierającą wers: "Cicho, zdawało mi się, że usłyszałem Jezusa wołającego moje imię".
Oryginalnie jego kompozycja była przedstawiona przez Royala jako mieszanka lekkiego pop rocka z country i rock'n'rollem. Klawiszowiec Deep Purple Jon Lord mówił "Mojo", że był sceptyczny wobec pomysłu nagrania coveru "Hush", ale potem kolegów przekonał gitarzysta Ritchie Blackmore, który "powiedział, że zadziała, jeśli trochę zaostrzą numer".
Sam Blackmore mówił podobnie magazynowi "Vintage Guitar", kiedy wspominał moment, gdy pierwszy raz usłyszał oryginał "Hush":
To była świetna piosenka. Pomyślałem, że będzie dobrze pasowała do naszego albumu, o ile wymyślimy inną aranżację. I tak się stało. Całość nagraliśmy za drugim podejściem.
Deep Purple nadał "Hush" wyraźnie cięższy klimat, ale esencja utworu pozostawała ta sama. Gitarzysta Steve Morse po dołączeniu do formacji w 1994 r. nakłonił resztę, by omawiany hit ponownie po latach zaczęli grać na żywo. Później wspominał w rozmowie z SongFacts:
Ten tekst to nawet nie jest tekst. To po prostu w większości "Na nana na na na nananana". To najprostszy utwór na świecie, ale dla mnie Deep Purple zaistniał na mapie jako zespół hardrockowy dzięki wykonaniu tej wersji "Hush". Więc ją uwielbiam.
Źródła: SongFacts.com, "Mojo", "Vintage Guitar", wikipedia.org, RockRadio.pl.