Tego numeru wstydził się Angus Young. "Jedyna zaleta tej piosenki"
Angus Young, muzyk, gitarzysta i współzałożyciel AC/DC, w jednym z wywiadów wrócił wspomnieniami do wczesnych lat 70., kiedy to razem z pozostałymi członkami zespołu stawiał pierwsze kroki w branży. Wskazał również "niesławną" piosenkę, która prędko okazał się pomyłką. Dlaczego ostatecznie nie znalazła się na żadnym albumie? Jak wspominał: "Facet, który pracował dla nas w wytwórni płytowej, powiedział nam, że właśnie taka muzyka była wtedy grana w lokalnym radiu".
- Angus Young wspomina "niesławną" piosenkę zespołu AC/DC.
- W 1975 r. ukazał się ich debiutancki album "High Voltage".
- "Love Song" wydano jako singiel, ale to strona B stała się radiowym hitem.
Współzałożyciel i gitarzysta prowadzący Angus Young w wywiadzie dla serwisu "Vulture" wrócił myślami do repertuaru AC/DC i wskazał kilka utworów, które z różnych powodów szczególnie zapisały się w jego pamięci. Opowiedział nie tylko o piosence, którą darzy szczególną sympatią, ale z dużą dawką autoironii przyznał, który numer uważa dziś za najbardziej godny pożałowania.
Rozwiąż quiz o rockowych hitach wszech czasów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rockowe hity wszech czasów. Odgadniesz przynajmniej połowę?
Zapomniany utwór AC/DC. Angus Young mówi, co poszło nie tak
Angus Young spośród siedemnastu albumów studyjnych wybrał zaledwie jeden, którego promowano tą "niesławną" piosenką. To właśnie ich debiutancki krążek, "High Voltage" z 1975 r., był zapowiadany romantycznym utworem o kobiecie o imieniu Jean, zatytułowanym – jakżeby inaczej – "Love Song".
Dlaczego padło akurat na ten numer? W cytowanym wywiadzie Angus Young wspominał: "Było to dla nas coś zupełnie nowego. Nie wiem, czy chcieliśmy sparodiować ówczesne piosenki miłosne, ponieważ tekst napisał Bon [Scott, zm. 1980 r.]. Nie pamiętam nawet, jakie były słowa".
Pamiętam tę piosenkę, ponieważ facet, który pracował dla nas w wytwórni płytowej, powiedział nam, że właśnie taka muzyka była wtedy grana w lokalnym radiu – bardzo łagodna. Uważał, że powinniśmy wydać tę piosenkę, ponieważ prawdopodobnie będzie często grana w radiu. Pamiętam, że pomyślałem: kto przy zdrowych zmysłach chciałby, żeby to wyszło? – powiedział dla cytowanego źródła.
Ten singiel AC/DC miał być hitem. "Mieliśmy jednak ogromne szczęście"
"Love Song" rzeczywiście został wydany jako pierwszy singiel z albumu, wtedy jeszcz pod tytułem "Love Song (Oh Jene)". Romantyczny numer wspierał "Baby, Please Don't Go" i z miejsca urósł do rozmiarów wielkiego przeboju.
Mieliśmy jednak ogromne szczęście, ponieważ wszystkie stacje radiowe, które miały okazję zobaczyć nas na żywo, wiedziały, że to nie jest to prawdziwe oblicze naszego zespołu. Stacje te zaczęły więc odwracać płytę i odtwarzać drugi utwór, który był coverem bluesowego standardu zatytułowanego "Baby, Please Don’t Go". Okazało się, że to właśnie strona B stała się hitem! To była jedyna zaleta tej piosenki – dodał dla "Vulture" Angus Young.
Koniec końców, piosenka nie znalazła się na żadnym albumie, aż do 2009 r., kiedy "Love Song" umieszczono w zbiorze koncertowych i studyjnych rarytasów zespołu, boxie o nazwie "Backtracks".
Posłuchajcie sami:
Źródła: RockRadio.pl, Vulture.com, Nme.com, Loudwire.com, Genius.com, Wikipedia.org