Syn Polki, który grał z legendami rocka. Dziś miałby powód do radości
Hillel Slovak to postać, której nie trzeba przedstawiać fanom zespołu Red Hot Chili Peppers. W końcu był on pierwszym gitarzystą tego kultowego bandu. Wpływ, jaki wywarł nie tylko na fanów, ale historię ciężkich brzmień, jest nie do przecenienia. Gdyby żył, dziś miałby ważny powód do świętowania.
- Hillel Slovak odegrał istotną rolę w formacji RHCP.
- Przez swoje osiągnięcia stał się ikoną muzyki rockowej.
- Jego wpływ wykraczał poza zespół, formując ciężkie brzmienia.
Hillel Slovak przyszedł na świat 13 kwietnia 1962 roku. W żyłach przyszłego rockmana płynęła polska krew, ponieważ jego matka była Żydówką z Polski. Ojciec z kolei pochodził z Jugosławii. Syn pary urodził się za to w Hajfie w północnym Izraelu, skąd później wraz z rodzicami przeniósł się do amerykańskiej Kalifornii.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. David Bowie czy Elton John? 16/20 to absolutny mus!
Pierwszy gitarzysta Red Hot Chili Peppers. Historia Hillela Slovaka
Już w Stanach Zjednoczonych Hillel Slovak poznał Anthony’ego Kiedisa i Michaela Balzary, z którymi wspólnie stworzyli zespół muzyczny "Tony Flow and the Miraculously Majestic Masters of Mayhem". Właśnie ten stworzony przez trio wielbicieli ciężkich brzmień band w 1983 r. przekształcił się w Red Hot Chili Peppers.
Niestety, chociaż sam zespół Red Hot Chili Peppers zaczął odnosić pierwsze sukcesy, życie prywatne muzyków nie układało się różowo. Hillel Slovak, który był rockmanem "z krwi i kości", szedł na całość nie tylko na scenie. Z czasem jego imprezowy styl życia doprowadził Slovaka do ciężkiego uzależnienia od heroiny.
W pewnym momencie Hillel Slovak postawił na swój solowy projekt, zatytułowany "What Is This?". Na nieszczęście Red Hot Chili Peppers razem z gitarzystą szeregi bandu opuścił inny członek, tj. Jack Irons. Nadzieje Slovaka na sukces szybko jednak napotkały na przeszkodę w postaci walki z nałogiem narkotykowym. Dochodziło do sytuacji, gdy rockman wychodził pod wpływem heroiny na scenę, a nawet z trudem utrzymywał gitarę w rękach. Niekiedy nawet nie dawał rady wystąpić, tłumacząc się "zmęczeniem.
Niestety, Hillel Slovak nie zdołał uporać się z wyniszczającym nałogiem. Zmarł 25 czerwca 1988 roku w wyniku przedawkowania. Gdyby żył, dziś obchodziłby 63. urodziny. Spoczął na Mount Sinai Memorial Park Cemetery w Hollywood w Kalifornii.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!