advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Megadeth wracają z impetem. Nowy singiel zapowiada pożegnanie w wielkim stylu

2 min. czytania
23.12.2025 15:34
Zareaguj Reakcja

Megadeth zaprezentowali kolejny utwór z nadchodzącego albumu pożegnalnego. "Let There Be Shred" to pokaz siły zespołu, który żegna się z fanami na własnych zasadach. Nowy singiel zdradza, że ostatni rozdział ich historii będzie głośny i pełen energii.

"Let There Be Shred" to trzeci singiel z pożegnalnego albumu Megadeth.
fot. YouTube.com/Megadeth/kadr z klipu
  • Megadeth prezentują "Let There Be Shred" z nadchodzącego albumu.
  • Singiel to intensywna ściana gitarowych riffów Mustaine'a i Mantysaari.
  • Album, film i trasa mają podsumować dekady działalności Megadeth.

Megadeth ujawnili trzeci singiel zapowiadający finałowy album. "Let There Be Shred" ma podkreślać, w jak świetnej formie jest Dave Mustaine i jego muzycy. Utwór wpisuje się w szerszy plan pożegnania, które obejmuje premierę płyty, specjalne wydarzenia dla fanów i trasę koncertową. Grupa ujawnia, że historia Megadeth dobiegnie końca z wyjątkowym rozmachem.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. Metallica vs Megadeth. Za mniej niż 15/20 czeka cię glanowanie

1/20 W którym zespole James Hetfield jest wokalistą?

Nowy singiel pełen energii."Let There Be Shred" pokazuje, że Megadeth grają do końca

W nowym utworze słychać to, co zawsze definiowało twórczość Megadeth. Dave Mustaine i Teemu Mantysaari prowadzą słuchacza przez intensywną ścianę gitarowych riffów, które oddają ducha tytułu kompozycji. Piosenka opowiada o pasji do grania i o energii scenicznej, która towarzyszy zespołowi od dekad. Tekst skupia się na doświadczeniu muzyka, który traktuje gitarę jak przedłużenie własnej tożsamości.

"Let There Be Shred" został zaprezentowany wraz z wideoklipem, który jeszcze bardziej podkreśla koncertowy charakter. W warstwie tekstowej pojawia się motyw narodzin artystycznej potrzeby tworzenia i potrzeby grania coraz szybciej. Piosenka wykorzystuje dynamiczne solówki i szybkie tempo, co tworzy kompozycję pełną adrenaliny.

"Let There Be Shred" to już trzecia zapowiedź nadchodzącego albumu. Wcześniej świat poznał "Tipping Point" oraz "I Don’t Care". Zapowiedziano też bonusową interpretację "Ride the Lightning", co stanowi nawiązanie do historii Mustaine’a z czasów współpracy z Metallicą. Choć zespół kończy działalność, nie widać w jego muzyce zmęczenia. Wręcz przeciwnie, najnowszy materiał pokazuje pełną koncentrację i równą formę.

Redakcja poleca

Pożegnanie z historią. Megadeth szykują ostatni album i trasę koncertową

Zespół ogłosił, że nadchodząca płyta będzie ostatnim studyjnym wydawnictwem. Dave Mustaine podkreślił, że chce zakończyć karierę na własnych warunkach. W jego opinii niewiele grup ma możliwość żegnać się będąc w pełni sił i utrzymując swoją pozycję. W wiadomości skierowanej do fanów muzyk zaznaczył, że najtrudniejsze w tej decyzji jest pożegnanie z publicznością, która towarzyszyła im przez dekady.

Album trafi do słuchaczy w styczniu. Już teraz można go zamówić w przedsprzedaży. Premierę poprzedza szereg działań, które mają pozwolić fanom jeszcze raz zbliżyć się do zespołu. Jednym z nich będzie specjalne wydarzenie "Let There Be Shred: The Ultimate Megadeth Immersive Listening Event". To jednodniowe spotkanie w USA, w którym odbędzie się koncert akustyczny, rozmowy o procesie tworzenia oraz spotkanie z Mustaine’em.

Oglądaj

Muzyczne pożegnanie zespół przenosi także na duże ekrany. Film "Megadeth: Behind the Mask" ma przedstawić cztery dekady działalności oraz wpływ zespołu na rozwój metalu. Produkcja trafi do kin na całym świecie. To jeden z elementów szeroko zakrojonego planu podsumowania kariery. Wszystko prowadzi do zapowiadanej trasy, która ma być finałem historii Megadeth.