advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Koncert Limp Bizkit odwołany. Poszło o Krym i Putina

2 min. czytania
20.11.2025 09:10
Zareaguj Reakcja

Estońskie władze zdecydowały się odwołać przyszłoroczny koncert Limp Bizkit. Sprawa wywołała poruszenie, ponieważ powód dotyczył dawnych wypowiedzi Freda Dursta. W kraju pojawiły się pytania o granice akceptacji dla kontrowersyjnych opinii.

Kontrowersje wywołuje postać frontmana Freda Dursta.
Kontrowersje wywołuje postać frontmana Freda Dursta.
fot. ECarterSterling/CC BY-SA 2.0/Wikimedia Commons
  • Estońska agencja odwołałya koncert Limp Bizkit z powodu słów lidera zespołu.
  • Fred Durst wyraził poparcie dla działań rosyjskich władz.
  • W 2015 roku Durst miał publicznie wspierać aneksję Krymu.

Estonia przygotowywała się na występ Limp Bizkit, który miał wrócić na tamtejszą scenę po latach przerwy. Plany organizatorów zmieniły jednak komentarze, które ponownie zaczęły krążyć w mediach. Kontrowersyjne okazały się wypowiedzi Freda Dursta. Pod lupę wzięto słowa dotyczące Władimira Putina.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Quiz. Linkin Park czy Limp Bizkit? Fan nu metalu musi zdobyć 20/20

1/20 Który zespół powstał wcześniej?

Decyzja zaskoczyła fanów. Władze Estonii reagują stanowczo

Estońska agencja koncertowa postanowiła zrezygnować z organizacji występu Limp Bizkit po tym, jak przypomniano dawne słowa lidera zespołu. Zostały ocenione jako wyraźne poparcie dla działań rosyjskich władz, co w Estonii spotkało się z ostrą krytyką. Organizatorzy uznali, że nie mogą dopuścić do koncertu artysty kojarzonego z podobnymi deklaracjami.

Według portalu Err kluczowe okazały się wydarzenia sprzed kilku lat. Pojawiły się informacje o gestach Freda Dursta dotyczących Krymu, które miały świadczyć o jego pozytywnym stosunku do działań Rosji.

W relacjach przypomniano, że w 2015 roku muzyk miał pojawić się z flagą "Krym=Rosja". W tym samym okresie wygłaszał opinie o Władimirze Putinie jako osobie godnej zaufania, co wzbudziło ogromne kontrowersje. Media podawały również, że zainteresował się wówczas zakupem domu na Krymie.

Zobacz też: Metalowe święto już pewne. Mocne zespoły supportem Iron Maiden w 2026 roku

Reakcja państwowych instytucji. Estońskie władze wskazują jasne granice

Przedstawiciel organizatora stwierdził, że lider Limp Bizkit mógł pozostawać pod wpływem własnego życia prywatnego. Zwrócił uwagę, że muzyk był wtedy mężem kobiety pochodzącej z Krymu, co wpływało na jego sposób patrzenia na wydarzenia polityczne. Podkreślił, że artysta mógł funkcjonować w zawężonej przestrzeni informacyjnej.

Sprawę skomentowało również estońskie Ministerstwo Kultury. Jego przedstawicielka podkreśliła, że w kraju nie ma miejsca dla artystów, których działania lub słowa mogą zostać odebrane jako wspieranie prezydenta państwa objętego międzynarodowym nakazem aresztowania. Oceniono, że występ Limp Bizkit byłby sprzeczny z zasadami, którymi kieruje się Estonia.

Władze uznały, że ze względu na kontekst polityczny i bezpieczeństwo informacyjne nie powinno dochodzić do wydarzeń promujących artystów stojących w sprzeczności z państwowymi wartościami. Decyzję oceniono jako zgodną z dotychczasową polityką państwa.

Oglądaj

Limp Bizkit ma nadal wystąpić w innych częściach Europy, w tym w Polsce. Grupa została zapowiedziana jako gwiazda Impact Festival, który odbędzie się w krakowskiej Tauron Arenie. Wydarzenie ma odbyć się 3 czerwca.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!