Kawałek z lat 90. do dziś wywołuje ciarki. "Piskliwy, dziwny i brzydki"
11 marca urodził się Vinnie Paul – perkusista, którego potężne brzmienie stało się jednym z fundamentów sukcesu Pantera. W rocznicę jego narodzin fani wracają m.in. do utworu "Becoming" z albumu "Far Beyond Driven", w którym słychać jedne z najbardziej charakterystycznych bębnów w historii metalu.
- Vinnie Paul razem z bratem Dimebagiem Darrellem współtworzył trzon zespołu Pantera.
- Album "Far Beyond Driven" z 1994 roku zadebiutował na 1. miejscu listy Billboard 200.
- W utworze "Becoming" charakterystyczna podwójna stopa Vinniego Paula "robi największą robotę".
11 marca 1964 roku na świat przyszedł człowiek, który później miał wstrząsnąć metalową sceną potężnym brzmieniem bębnów. Mowa oczywiście o Vinniem Paulu, legendarnym perkusiście zespołu Pantera. Choć od jego śmierci minęło już kilka lat, fani wciąż wspominają go z ogromnym sentymentem – i nie bez powodu. Jego charakterystyczne, potężne partie perkusji do dziś uchodzą za jedne z najbardziej rozpoznawalnych w historii metalu.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Ekstremalny quiz dla fanów rocka. Po piątym pytaniu trudno się pozbierać
Vinnie Paul, a właściwie Vincent Paul Abbott, urodził się 11 marca 1964 roku w Teksasie. Muzykę miał właściwie we krwi - jego młodszy brat, Dimebag Darrell, został jednym z najbardziej kultowych gitarzystów metalowych wszech czasów. Bracia od młodych lat wspólnie rozwijali swoje pasje i w końcu założyli zespół Pantera, który miał odmienić oblicze ciężkiej muzyki.
Vinnie zasłynął z niezwykle potężnego stylu gry: gęstych przejść, charakterystycznych podwójnych stóp i brzmienia, które, jak mówią fani, "waliło prosto w klatkę piersiową". Po tragicznej śmierci brata w 2004 roku muzyk długo zmagał się z tą stratą, ale nadal pozostawał jedną z najbardziej szanowanych postaci metalowej sceny. Zmarł w 2018 roku, pozostawiając po sobie ogromne dziedzictwo muzyczne.
Pantera - zespół, który wyniósł ekstremalny metal na szczyt
Grupa Pantera powstała w 1981 roku i przez lata przeszła ogromną ewolucję stylistyczną. Początkowo inspirowała się glam metalem, ale w latach 90. stała się jednym z najważniejszych przedstawicieli groove metalu. W składzie z charyzmatycznym wokalistą Philem Anselmo zespół stworzył serię płyt, które dziś uchodzą za klasykę gatunku.
Jednym z największych sukcesów okazał się album "Far Beyond Driven" z 1994 roku - siódme studyjne wydawnictwo formacji. Co ciekawe, krążek zadebiutował na 1. miejscu listy Billboard 200, stając się pierwszym tak ekstremalnym metalowym albumem, który zdobył szczyt zestawienia.
"Becoming". Brutalna szczerość i bębny większe niż życie
Jednym z utworów z tej płyty jest "Becoming", który został wydany jako czwarty singiel z albumu Pantery. Choć na liście Billboard Hot 100 dotarł jedynie do miejsca 118, w zestawieniu Hot Mainstream Rock Tracks wspiął się aż na 12. pozycję – a wśród fanów metalu zdobył status kultowego numeru.
Tekst utworu jest wyjątkowo osobisty. Phil Anselmo opowiada w nim o swoim trudnym dzieciństwie, pełnym przemocy i zaniedbania. Piosenka jest więc nie tylko brutalna muzycznie, ale także emocjonalnie. Wszystko zaczęło się od riffu jego gitarzysty Dimebaga Darrella, który eksperymentował z nowym, bardzo agresywnie brzmiącym efektem gitarowym. Według Anselmo riff był "piskliwy, dziwny i brzydki – ale jednocześnie oryginalny", a przez to idealnie pasował do charakteru zespołu.
Jednak to właśnie sekcja rytmiczna zrobiła na słuchaczach największe wrażenie. Wokalista podkreślał, że perkusja Vinniego Paula i charakterystyczny wzór stopy są wręcz "szalone" – ciężkie, dynamiczne i absolutnie rozpoznawalne. Dla wielu fanów to właśnie ten utwór najlepiej oddaje ducha Pantery: brutalną energię, potężne riffy i ogromny refren.
Przez ten kawałek wpadł w kłopoty
Po latach piosenka Pantery doczekała się także hołdów od innych muzyków. W 2018 roku gitarzysta Mick Blankenship nagrał cover utworu, dedykując go pamięci braci Abbottów. Przyznał, że jako nastolatek był wielkim fanem zespołu, a bębny Vinniego były dla niego "większe niż życie". Co zabawne - rytm stopy z "Becoming" tak bardzo wrył mu się w głowę, że podobno... stukał go na szkolnej ławce i wpadał przez to w kłopoty.
Dziś, w rocznicę urodzin Vinniego Paula, wielu fanów wraca właśnie do tego utworu. Bo jeśli istnieje numer, który pokazuje potęgę jego gry na perkusji – to "Becoming" zdecydowanie znajduje się na samym szczycie tej listy.
Źródło: RockRadio.pl, SongFacts.com, Wikipedia.org