Jeden telefon zmienił całe jego życie. Dziś dzieli scenę z legendami
Scorpions to zespół, którego nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi hard rocka i heavy metalu. Wiele osób nie ma jednak pojęcia, że na kształt legendarnej niemieckiej formacji wpływ miała lata temu inna słynna kapela… z Polski.
- Scorpions to grupa istniejąca od połowy lat 60.
- Od ponad dwóch dekad brzmienie formacji pomaga kształtować basista Paweł Mąciwoda-Jastrzębski.
- Polak nie trafiłby do Scorpions bez Oddziału Zamkniętego.
Scorpions z takimi szlagierami, jak choćby "Send Me an Angel", "Rock You Like a Hurricane" czy "Wind of Change" zapewnili sobie dawno temu miejsce w gronie najsłynniejszych zespołów na świecie. Nie dziwi więc, że sprzedali do dziś aż ponad 100 mln płyt. Należą też do najbardziej wpływowych formacji w kontekście rozwoju hard rocka i heavy metalu.
Rozwiąż quiz o Scorpions i Whitesnake. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz:
W tym roku przypada 60. rocznica założenia formacji. Ten jubileusz muzycy świętują na trasie "60th Anniversary Tour". W jej ramach w połowie czerwca zawitali do Polski: na Ergo Arenę w Gdańsku i Tauron Arenę w Krakowie. Koncerty nad Wisłą to jednak nie jedyne ich związki z Polską.
W Scorpions od lat gra Polak
Od pierwszej płyty o sile Scorpions stanowią niezmiennie gitarzysta rytmiczny Rudolf Schenker i wokalista Klaus Meine. Jednak reszta składu wygląda obecnie zgoła inaczej niż na początku kariery.
Przez 60 lat w Scorpions nastąpiły liczne przetasowania. Jedno z nich miało miejsce pod koniec 2003 roku. To wtedy legendarna kapela z Niemiec przyjęła w swoje szeregi… Polaka. Basista Paweł Mąciwoda-Jastrzębski, bo to o nim mowa, jest związany z ikonami hard rocka do dzisiaj.
Oddział Zamknięty polecił Mąciwodę ikonom hard rocka
Wcześniej Paweł Mąciwoda-Jastrzębski współpracował z licznymi artystami, w tym z Püdelsami, Urszulą Dudziak i Michałem Urbaniakiem, TSA czy Oddziałem Zamkniętym, ale nigdzie nie zagrzał miejsca na długo.
Z tą ostatnią grupą występował od 2000 roku i to jej lider, Wojciech Łuczaj-Pogorzelski, sprawił, że Mąciwodą zainteresowali się członkowie Scorpions. Sam muzyk wyjaśnił w rozmowie z "Teraz Rockiem":
To wydarzyło się dość szybko. Zostałem polecony agentowi Rudolfa, Alexowi Malkowi (też Polak), przez Wojtka Pogorzelskiego z Oddziału Zamkniętego. I dzięki wspaniałej rekomendacji Wojtka, Alex, nie słysząc mnie wcześniej, w ciemno sprowadził mnie na przesłuchania, a istotna była też rekomendacja Jurka Bobrowicza i to, że zadzwonił w odpowiednim momencie.
Na łamach "Gazety Wyborczej" opowiedział z kolei o chwili, w której usłyszał o tym, że członkowie Scorpions chcieli go przesłuchać. Podkreślał, że wtedy jego życie zmieniło się o 180 stopni.
Jestem człowiekiem wierzącym, więc pytałem Opatrzność, dlaczego mi nie idzie. Mam talent, wiedzę i doświadczenie, więc czemu nic się nie dzieje? Parę miesięcy później siedzę sobie na krakowskim Kazimierzu, jem zupkę za parę groszy i dostaję telefon, że Scorpionsi chcą mnie przesłuchać – wspominał.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RockRadio.pl!