Fani krytykują Kazika. To stało się na koncercie. "Byłam zażenowana"
Niedzielny koncert Kultu w Zielonej Górze zamiast święta muzyki był jednym wielkim rozczarowaniem. Występ Kazika Staszewskiego spotkał się z falą krytyki, a wielu uczestników opuściło halę przed zakończeniem wydarzenia. W sieci wrze, a zespół milczy.
- Kult w Zielonej Górze. Fani sugerują, że Kazik mógł występować pod wpływem alkoholu.
- Facebookowy post zespołu wywołał falę krytyki.
- Fani domagają się wyjaśnień i zadośćuczynienia.
Niedzielny wieczór w Zielonej Górze miał być okazją do spotkania z legendą polskiej sceny rockowej. Zespół Kult, w ramach swojej "Pomarańczowej trasy", przyciągnął do hali tłumy fanów spragnionych klasycznych hitów i energii scenicznej Kazika Staszewskiego. Niestety, wielu uczestników koncertu opuściło wydarzenie przed jego zakończeniem, a w sieci rozpętała się burza.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz - zespół Kult. Jesteś genialny, jeśli znasz 70 proc. hitów!
Już od pierwszych minut koncertu dało się wyczuć, że coś jest nie tak. Internauci szybko zwrócili uwagę, że wokal Kazika był niewyraźny i momentami nieczytelny. Pojawiły się też głosy sugerujące, że 62-letni muzyk mógł być pod wpływem alkoholu. "Przypominał mocno niedysponowanego wuja na weselu o czwartej nad ranem" – pisał jeden z fanów. Inny dodawał: "Zespół ratował sytuację, ale Kaziku - zawiodłeś na całej linii".
Nie brakowało osób, które nie wytrzymały do końca. "Jeżdżę na koncerty od 30 lat. Pierwszy raz wyszłam. Nie sądziłam, że jest to możliwe. Nie mogłam na to patrzeć. Serce pęka" – komentowała uczestniczka wydarzenia. To smutny sygnał, że nawet najbardziej wierna publiczność Kultu może odwrócić się od zespołu, gdy ten nie spełnia oczekiwań.
Kult zawalił na całej linii? Kazik żenował zachowaniem
Na oficjalnym profilu Kultu na Facebooku pojawiło się krótkie nagranie z występu Kazika, wykonującego kultowy utwór "Wódka". Post opatrzono krótkim podziękowaniem: "Zielona Góro... Dziękujemy, że przyszliście...". Niestety, reakcja fanów była daleka od entuzjazmu.
Komentarze szybko sprowadziły zespół na ziemię. Fani wyrażali żal, że muzycy nie odnieśli się do sytuacji na scenie, a sama forma posta wydawała się wielu osobom niewystarczająca.
Ten post to jest jakiś żart? Powinniście przeprosić za to, co się wydarzyło, a nie dziękować; Te trzy kropki są bardzo wymowne...; Byłem i wyszedłem. Kazik nawalony, nie dało się tego słuchać. Nie wiem, jak macie zamiar zrekompensować to, co się stało; Wielu fanów wyszło. Jedni przyjechali z dziećmi pokazać im legendę (legenda pokazała się z "fantastycznej" strony). Inni przyjechali z innych miast, biorąc urlop na jutro i niestety nie było warto; Ja się rozpłakałam na 3 numerze i wyszłam, bo tak zażenowana zachowaniem innej osoby nigdy nie byłam - czytamy w pod wpisem.
Jeden z najsłabszych koncertów ostatnich lat?
Opinie internautów sugerują, że niedzielny występ Kultu w Zielonej Górze może być jednym z najsłabszych koncertów zespołu w ostatnich latach. Wielu komentujących podkreślało, że przyzwyczajeni do doskonałego poziomu scenicznego Kazika, tym razem poczuli zawód, a nawet zniesmaczenie.
Niepokojące były także komentarze sugerujące, że koncert mógł negatywnie wpłynąć na wizerunek Kazika jako profesjonalnego artysty, który od dekad jest ikoną polskiego rocka. Choć publiczne słowa krytyki są mocne, zespół nie odniósł się jeszcze bezpośrednio do zarzutów.
Pomimo skandalu "Pomarańczowa trasa" Kultu nadal trwa, a zespół ma przed sobą kolejne miasta. Pozostaje nadzieja, że następne koncerty przyniosą powrót dawnej energii i standardów, do których przyzwyczaił nas zespół przez dekady. Jedno jest pewne – emocje po zielonogórskim koncercie długo jeszcze będą tematem dyskusji w mediach społecznościowych.